środa, 1 października 2014

Wrześniowe Denko

Witam :)
Na początku chciałam podziękować za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem dotyczącym wyjazdu w Tatry. Choć pogoda nie była wymarzona, wypad się udał. Postaram się w najbliższym czasie pokazać kilka zdjęć.

Wracając do tematu - dzisiaj pora na denko. Wrzesień za nami, trochę kosmetyków udało mi się zużyć. Mam nadzieję, że w październiku pójdzie mi jeszcze lepiej. Mam zamiar wykańczać powoli moje małe zapasy kosmetyczne. 

1. Eveline Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające - wiele osób bardzo je sobie chwali, jednak mi nie do końca przypadło do gustu. Faktycznie po kilku użyciach skóra na udach wydaje się bardziej napięta i wygładzona. Jednak nie lubię efektu chłodzenia, który pozostawia po sobie to serum. Zapach również nie należy do przyjemnych dla mojego nosa. Nie kupię ponownie.
2. Facelle żel do higieny intymnej z ekstraktem z awokado i rumiankiem - fajny żel, nieco mało wydajny. Jednak za tę niską cenę można mu to wybaczyć. Może kupię ponownie.
3. BabyLove łagodny szampon rumiankowy dla dzieci - bardzo przyjemny, delikatny szampon, do którego z przyjemnością wrócę. To już drugie wykończone opakowanie. Kupię ponownie.
4. BeBeauty delikatny żel-krem łagodzący do mycia twarzy - bardzo tani żel z Biedronki. Przewija się w mojej łazience na zmianę z żelem micelarnym z tej firmy. Kupię ponownie.

5. Ziaja phyto aktiv tonik do cery naczynkowej - miły, delikatny tonik bez alkoholu. Jednak miałam wrażenie, że raczej nie robi nic szczególnego z moją twarzą. Dość długo go zużywałam. Nie kupię ponownie.
6. BeBeauty płyn micelarny - bardzo dobry produkt, dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, mało kosztuje. Kupię ponownie.
7. Balea Soft&Clear tonik dla skóry zanieczyszczonej - nieco mocniejszy, lekko wysuszający tonik, który całkiem fajnie radzi sobie z niedoskonałościami. W większości zużył go mój chłopak, ja tylko czasami mu go podbierałam (w te gorsze dni). Druga butelka już stoi w łazience. Kupię ponownie.
8. Garnier mineral Invisible - mój ulubiony antyperpsirant, świetnie chroni, nie plami ubrań, świeżo i miło pachnie. Kupię ponownie.
9. Dove Original antyperspirant - jedynym plusem tego produktu jest bardzo przyjemny zapach. Niestety słabo chroni przed potem i okropnie plami ubrania. Nie kupię ponownie.

10. Isana mydło w płynie róża i jogurt - śliczny, delikatny zapach i dobre działanie. Nie zauważyłam, żeby wysuszało moje dłonie. Kupię ponownie.
11. St. Ives krem do rąk z witaminą E - niestety nie zachwycił mnie. Na drugim miejscu w składzie oleje mineralne, które dają złudne uczucie nawilżenia skóry. Nie kupię ponownie.
12. Nivelazione krem dermatologiczny na pękające pięty - normalny krem do stóp, nie zauważyłam, żeby był jakoś szczególnie lepszy od innych tego typu produktów. Nie kupię ponownie.
13. L'biotica Biovax intensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania - całkiem miła w użyciu, ładnie pachnie, a włosy po niej były lekkie i błyszczące. Może kupię ponownie.
14. Opti Free płyn do soczewek kontaktowych - bardzo fajny płyn. Kupię ponownie.
15. Płatki kosmetyczne Ebelin i Satessa. Płatki Ebelin lubię bardzo i często do nich wracam. W sytuacji awaryjnej kupiłam płatki w supermarkecie Aldi i stwierdzam, że są bardzo dobre i z przyjemnością będę do nich wracać. Kupię ponownie. 

I to na tyle dzisiaj :)
Pozdrawiam!
Banshee

środa, 17 września 2014

Co zabieram na pięciodniowy wyjazd w Tatry?

 Cześć wszystkim,
w sobotę wyjeżdżam na krótki urlop w Tatry. Zamierzam wziąć niedużo rzeczy, ponieważ nastawiam się głównie na całodzienne chodzenie po górach. Liczbę i rozmiary kosmetyków postanowiłam zniwelować do minimum. Nie chciałam jednak też kupować zbyt dużo produktów "mini", tylko zużyć, to co mam w swoich kosmetycznych zapasach :)

- Jako żel pod prysznic wybrałam Balea Miami Sunshine o pojemności 125 ml, który kiedyś kupiłam wraz z perfumami o tym samym zapachu. 
- Zrezygnowałam z antyperspirantu w aerozolu i zastąpiłam go kulką Balea Dry o bardzo ładnym, delikatnym zapachu. Przed potem też całkiem nieźle chroni, więc mam nadzieję, że sprawdzi się przy całodziennych wędrówkach ;)
- Buteleczka Cetaphil zawiera w sobie inny produkt; do pustego opakowania przelałam płyn do higieny intmnej AA. Rozmiarowo ta buteleczka jest świetna właśnie na taki produkt. Miałam nosa, żeby nie wyrzucać pustego opakowania po próbce Cetaphilu.
- Zdecydowałam się jeszcze na mydło w płynie Biały Jeleń - do mycia rąk i prawdopodobnie do twarzy.

- Masełko do ciała Alverde z limitowanej edycji jeszcze z tamtego roku długo czekało na swoją kolej. Dobrze, że się wreszcie doczekało, bo pachnie nieziemsko :) Tego produktu mam zamiar używać do całego ciała jak i do rąk i stóp. Kilka kosmetyków zastępuję tym jednym, małym cudeńkiem o pojemności 50 ml. W sam raz na kilkudniowy wyjazd.
- Do mycia włosów wybrałam szampon Balea (50 ml) z figą i perłą.
- Nie biorę żadnej odżywki do spłukiwania, wybrałam jedynie dwufazową odżywkę bez spłukiwania Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania. Akurat została mi jeszcze 1/4 opakowania, więc za dużo się nie nadźwigam.
- Na zmęczone, obolałe nogi wybrałam żel do nóg kasztanowy Ziaja. Zawsze po długich wędrówkach spisuje się rewelacyjnie. Przyjemnie chłodzi zmęczone  nogi i daje uczucie lekkości.

- Do demakijażu postanowiłam wziąć płatki Balea. Nie zamierzam się oczywiście malować na wędrówki w góry, ale na wieczorne wyjście do knajpki możliwe, że podkreślę czymś oko. 
- Pod oczy wybrałam roll-on Alverde Aqua - fajnie chłodzi i zmniejsza obrzęki pod oczami.
- pasta do zębów - oczywista oczywistość.

Zrezygnowałam z jednego kremu do twarzy, bo w końcu muszę zacząć zużywać swoje tony próbek. Tak więc wybrałam kilka kremów Vichy, La Roche Posay, Balea i Yves Rocher.

Jeśli chodzi o kolorówkę, to oczywiście zredukowałam ją do minimum. Nie wiem nawet czy w ogóle będę się malować. Wezmę jedynie: tusz do rzęs Rimmel Scandal Eyes Rockin' curves, kamuflaż Alverde, poczwórny cień do powiek Wibo, brązową kredkę do oczu p2, różową pomadkę Manhattan i podkład Catrice.

Jest jeszcze kilka rzeczy, które zamierzam wziąć, ale nie załapały się na zdjęcia, są to oczywiście takie przedmioty jak szczotka do włosów, szczotka do zębów, chusteczki nawilżane, itp...

Mam nadzieję, że wyjazd się uda i kosmetyki, które wybrałam dobrze się spiszą.


Pozdrawiam!
Banshee

poniedziałek, 8 września 2014

Kilka nowości

Hej,
oczywiście miałam się ograniczyć w kupowaniu kolejnych kosmetyków, ale wszystko tak kusi i woła: weź mnie! Na razie nie planuję następnych zakupów, więc pokażę Wam, co tym razem wpadło w moje łapki :)


1. Garnier mineral - dwa antyperspiranty - wersje: Ultra Dry i Clean Sensation - wzięłam, bo były w bardzo atrakcyjnej cenie, a ostatnio bardzo polubiła Garniera Invisible. Zobaczymy czy te warianty równie dobrze się spiszą. 


2. Isana Arzt - mydełka dla mojego chłopaka.
3. Isana - mydło w płynie Róża i Jogurt.


4. Alterra Koffein Shampoo - potrzebowałam delikatniejszego szamponu bez SLS, bo mój BabyLove już się skończył. Padło na Alterrę z kofeiną w większym opakowaniu 25% gratis ;)
5. Nivea Intense Repair odżywka do włosów - naczytałam się dużo dobrego i sama chciałam wypróbować, czy na moich włosach również się sprawdzi. Jak na razie jest ok.


6. Balea Vitalizing Shampoo z rozmarynem i melisą.
7. Balea Golden Magic dezodorant - co za cudowny zapach! Pachnie jak luksusowe perfumy. Na pewno nie zapewni świetnej ochrony, ale nie mogłam się oprzeć ;)
8. Ebelin gąbeczka do mycia i masażu twarzy - zobaczymy jak się sprawdzi.


9. p2 Color Victim lakier do paznokci 622 remember me - niestety na zdjęciu kolorek trochę przekłamany. W najbliższym czasie użyję i porobię zdjęcia jak prezentuje się na paznokciach :)

To tyle na dziś. Mam nadzieję, że faktycznie w najbliższym czasie trochę przystopuję z kupowaniem kosmetyków.

Pozdrawiam!
Banshee

czwartek, 28 sierpnia 2014

Denko lipiec i sierpień

Cześć,
w związku z końcem miesiąca przychodzę dzisiaj z postem "denkowym". W lipcu nie uzbierało mi się zbyt dużo pustych opakowań, dlatego postanowiłam poczekać do końca sierpnia i trochę kosmetyków jeszcze zużyć :)

1. Palmolive Naturals, płyn do kąpieli z mleczkiem kokosowym - bardzo fajny umilacz kąpieli, tworzył fantastyczną pianę. Jedynym minusem było to, że nie pachniał kokosem, ale jego zapach oceniam jako przyjemny, delikatny, kremowy. Może kupię ponownie.
2. BeBeauty Spa żel pod prysznic BRAZYLIA z ekstraktem z guarany - niestety stosowanie tego żelu nie było dla mnie zbyt przyjemne, słabo się pienił i miał bardzo chemiczny zapach. Pamiętam, że miałam kiedyś wersję BALI i byłam bardzo zadowolona, a ten żel niestety nie trafił w mój gust. Nie kupię ponownie.
3. Balea żel do golenia Blueberry Love - bardzo lubię żele do golenia z Balea. Zawsze mają niesamowite zapachy. Dużym minusem jest jednak słaba wydajność. Żel bardzo szybko się kończy. Dlatego teraz postanowiłam wrócić do wersji dla mężczyzn, która starcza na o wiele dłużej :). Może kupię ponownie.
4. Garnier Płyn Micelarny 3 w 1 - pisałam o nim w ostatnim poście, dotyczącym moich ulubieńców - KLIK. Kupię ponownie.

5. Alverde masło do ciała Beerentraum - bardzo fajne masełko z dobrym składem. Pachniało fenomenalnie. Było dosyć gęste i czasem aplikacja była czasochłonna. Jednak uważam, że warto było ;) Była to edycja limitowana, więc raczej już nie kupię. Może kupię ponownie, ale inne wersje.
6. FlosLek Balsam do pielęgnacji ciała do skóry z problemami naczyniowymi - moja skóra jest dość delikatna i niestety na nogach zaczęły pojawiać się drobne, prześwitujące naczynka krwionośne. Balsam ten stosowałam jedynie na nogi. Z naczynkami oczywiście sobie nie poradził, ale uwielbiałam go za zapach oraz za przyjemność aplikacji, Byłam dość pozytywnie zaskoczona, bo bardzo dobrze nawilżał moją skórę. Może kupię ponownie.
7. Alverde mleczko do ciała Fasolka Tonka - produkt z wersji limitowanej, który kupiłam w zestawie z żelem do mycia i kremem do rąk. Początkowo zapach był dla mnie cudowny, ale po pewnym czasie bardzo zaczęłam wyczuwać woń alkoholu. Niestety nawilżenie również nie było zbyt spektakularne, nie wspominając już o bardzo ciężkiej do rozsmarowania konsystencji. Z tej serii męczę się jeszcze z żelem pod prysznic. Mam nadzieję, że jak najszybciej uda mi się go zużyć... Nie kupię ponownie.
8. Acumed płyn do soczewek kontaktowych - całkiem przyzwoity produkt. Jednak nie jestem do końca przekonana, czy bardzo służył moim oczom, gdyż w ostatnim miesiącu zauważyłam, że bardzo mnie pieką i są dość mocno przekrwione. Podejrzewam, że może być to wina płynu, ale nie jestem pewna, bo mogła być to również sprawka alergii. Nie kupię ponownie.

9. ISANA ARZT - 4 mydełka, których używa mój chłopak. Ja bardzo je lubię za zapachy i polecam jeśli macie problemy z wysypkami, alergią skórną, itp. Kupię ponownie.
10. Ebelin - płatki kosmetyczne - bardzo przyzwoite, nie rozdwajają się. Kupię ponownie.
11. ISANA - mydło w płynie Copacabana o zapachu kokosa i mango. Mydło jak mydło, szału na mnie nie zrobiło. Zapach nie był, aż taki fajny jak sobie wyobrażałam. Nie kupię ponownie.


Co sądzicie o moim denku? Miałyście kiedyś któryś z tych produktów? Jakie są Wasze opinie na ich temat?

Pozdrawiam!
Banshee

wtorek, 26 sierpnia 2014

Kosmetyczni ulubieńcy wakacji

Hej,
bardzo lubię czytać wpisy o waszych kosmetycznych hitach. Postanowiłam, że i u mnie pojawi się taka seria postów. Nie będą się one ukazywać regularnie co miesiąc, ale np. co kwartał. Myślę, że jest to idealny czas na przetestowanie produktu i wyrobienie sobie opinii.

Dzisiaj przedstawiam Wam pięciu moich kosmetycznych ulubieńców lata.

1. Garnier Płyn Micelarny 3 w 1, skóra wrażliwa - usuwa makijaż, oczyszcza, koi. Do zmywania makijażu używam przede wszystkim płynów micelarnych. Od dłuższego czasu stosowałam tylko płyn z BeBeauty. Jednak widząc płyn Garniera na promocji (butla 400 ml za 12 zł!) postanowiłam wypróbować. I co? Nie zawiodłam się. Płyn pokochałam od pierwszego użycia. Świetnie radzi sobie z makijażem, pozostawia twarz dobrze oczyszczoną, nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry ani podrażnień. Zużyłam już jedno opakowanie i drugie jest w użyciu. 

2. Garnier Mineral Invisible antyperspirant. Bez wątpienia jest to najlepszy antyperspirant jaki miałam okazję stosować. W 100% spełnia obietnice producenta. Przeciwdziała nadmiernemu poceniu, nie pozostawia śladów na czarnych, białych i kolorowych ubraniach. Szybko schnie i pozostawia skórę miękką, nie podrażnia. Często można dostać go w promocji za kilka złotych. W DE ostatnio widziałam je w Rossmannie za 1,49 Euro. Koniecznie muszę wypróbować inne wersje antyperspirantu Garnier. Jestem ciekawa, czy okażą się równie skuteczne.

3. Alverde Fussbutter Pinie und Shoreabutter (Masło do stóp z sosną i masłem shorea). Latem skóra stóp potrzebuje szczególnej pielęgnacji. Stopy narażone są na wysuszenie, mikrourazy i różnego rodzaju obtarcia. Moja skóra stóp jest szczególnie problematyczna, wiecznie przesuszona i mało estetyczna. Rozwiązanie przyniosło mi to masełko do stóp z Alverde. Produkt posiada bardzo ciekawy skład - m.in. ekstrakt z sosny, masło Shea, masło Shorea. Dzięki nim suche i szorstkie stopy, stają się miękkie, lekkie i odżywione. Produkt nie zawiera konserwantów, silikonów, olejów mineralnych, emulgatorów PEG. Jest oparty na roślinnych składnikach z kontrolowanych upraw. Cena tego cuda to ok. 2,50 Euro za 200 ml.

4. Alverde Vital Augencreme Passionsblume (Krem pod oczy passiflora dla skóry dojrzałej). Moja skóra pod oczami jest często wysuszona, pojawiają się pierwsze zmarszczki, i w dodatku borykam się z problemem cieni i podkrążonych oczu. Zdecydowałam się na krem do skóry dojrzałej z nadzieją, że choć trochę pomoże mi on w walce z moimi niedoskonałościami. Faktycznie, krem spisuje się świetnie. Bardzo dobrze nawilża i regeneruje skórę. Jego konsystencja jest dość gęsta, ale nie mam problemu, aby nakładać go pod makijaż. Bardzo dobrze się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Oczywiście jak w przypadku wszystkich kosmetyków Alverde, ma świetny skład. Zawiera m.in. ekstrakt z białej herbaty, olej z passiflory, ekstrakt z rokitnika i świetlika, masło shea. Cena wynosi ok. 3,95 Euro za 15 ml.

5. Green Pharmacy Jedwab w płynie na łamliwe końcówki. Znany już w całej blogosferze jedwab z Green Pharmacy nie ma sobie równych w pielęgnacji końcówek włosów. Kilka tygodni temu ścięłam włosy i po każdym myciu głowy nakładam jedwab z GP. Włosy wyglądają dzięki temu świetnie, błyszczą się. Nie ma mowy o żadnym sklejaniu włosów albo pozostawieniu tłustej warstwy. Produkt świetnie wygładza i nadaje blasku włosom. Z tego co pamiętam, to cena w promocji wynosi ok. 7-8 zł. 

I co myślicie o moich letnich ulubieńcach? Używałyście któregoś z przedstawionych przeze mnie produktów? Jakie są wasze kosmetyczne hity wakacji?

Pozdrawiam!
Banshee

czwartek, 21 sierpnia 2014

Wracam do blogowania + nowości z ostatnich miesięcy

Witam bardzo serdecznie,
czy ktoś tu jeszcze zagląda? Nie pisałam już tak długi czas, że obserwatorów troszkę mi ubyło. Wcale się temu nie dziwię...
Musiałam zrobić sobie przerwę od blogowania. Miałam bardzo nerwowy okres, życie na emigracji nie jest wcale takie różowe jakby się mogło wydawać. Ale dość marudzenia. Jest już bardzo dobrze. Znalazłam pracę, właściwie to już drugą. Nie jest to spełnienie moich marzeń zawodowych, ale wreszcie udało mi się gdzieś "zaczepić" i mogę szlifować niemiecki :) 
Mam nadzieję, że znajdę czas na blogowanie, bo naprawdę bardzo się za tym stęskniłam. 

To zaczynamy... przedstawię dzisiaj moje kosmetyczne nowości z ostatnich dwóch miesięcy.
1. Baby Love delikatny szampon - bardzo się z nim polubiłam i to już moja druga buteleczka. 
2. Nivea - żel do mycia twarzy - pachnie jak krem, i po jakimś czasie ten zapach staje się dość mocno irytujący.
3. Alverde - masełko do stóp - moje odkrycie, naprawdę świetny produkt. 
4. Alverde Vital - krem pod oczy - potrzebowałam czegoś dobrze nawilżającego i ten krem sprawdza się doskonale. Wprawdzie przeznaczony jest do skóry dojrzałej, ale u mnie również spisuje się świetnie.

5. BeBeauty micelarny żel nawilżający - wracam do niego regularnie.
6. Garnier antyperspirant - to zdecydowanie mój faworyt. 
7. Garnier płyn micelarny - po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii i ja postanowiłam wypróbować. Nie zawiodłam się. Druga butelka już kupiona ;)

8. Isana mydło w płynie Copacabana o zapachy Mango i Kokosa.
9. Facelle Intim - również się trochę o nim naczytałam i postanowiłam w końcu wypróbować. Faktycznie jest to bardzo fajny produkt.

10. Le Petit Marseillais - paczka ambasadorska - zanim ją odebrałam z Wrocławia trochę czasu minęło. Nie mogłam się już doczekać, po tych wszystkich zdjęciach i relacjach na blogach. Dwa tygodnie temu w końcu mogłam zacząć testowanie. Próbki też już w większości rozdane :)

11. Balea Limette&Aloe Vera - żel pod prysznic.
12. BeBeauty kremowy żel pod prysznic Happy Moments.
13. Cien first ginger - żel pod prysznic z Lidla.
Jestem naprawdę zakręcona na punkcie żeli pod prysznic i mam ich ogromne zapasy. Daje sobie już zakaz kupowania, dopóki ich nie wykończę.

14. Balea szampon oczyszczający - używam raz na ok. 2 tygodnie. Faktycznie świetnie oczyszcza włosy.
15. Balea Totes Meer Salz Oel Peeling - gruboziarnisty peeling do ciała o zapachu trawy cytrynowej.

16. L'Oreal kredka do brwi Super Liner Brow Artist - otrzymałam do testów od Super-Pharm. Bardzo dobra jakość i daje naprawdę fajny efekt.

I to tyle na dziś. Mam nadzieję, że dalej będziecie ze mną  :) 
Pozdrawiam serdecznie!

Banshee

sobota, 5 lipca 2014

Denko - czerwiec!

Hej Dziewczyny,
dzisiaj przedstawię kosmetyki, które udało mi się zużyć w czerwcu.

1. Eva Natura - szampon do włosów z tendencją do łupieżu. Zawiera ekstrakty z brzozy, wierzby i dziegciu. Bardzo dobrze oczyszcza włosy. Stosowałam go raz w tygodniu lub rzadziej dla porządnego oczyszczenia włosów. Jedyny minus to zapach. Może kupię ponownie.
2. BabyLove mildes Shampoo z ekstraktem z rumianku i pantenolem. Ten szampon to moja nowa miłość. Jest bardzo delikatny, a włosy po jego użyciu są miękkie i przyjemne. Kupię ponownie.
3. Mrs. Potter's balsam do włosów tłustych u nasady i suchych na końcach. NIE, NIE, NIE i jeszcze raz NIE. Ten produkt to była jakaś całkowita pomyłka. Kupiłam go baaardzo dawno temu, a i tak nie udało mi się go zużyć. Wielka półlitrowa butla zachęciła mnie niską ceną i obietnicą producenta. Po użyciu tego balsamu, moje włosy były bardzo dziwne, trudne do rozczesania i bardzo szybko się przetłuszczały. Po jakimś czasie produkt ten zaczął też niemiłosiernie śmierdzieć. Odechciało mi się kosmetyków z tej firmy... Nie kupię ponownie.

4. BeBeauty, peeling do ciała borówka - taki sobie zwyczajny peeling. Nie zrobił na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia. Zapach z czasem stał się bardzo chemiczny. Nie kupię ponownie.
5. Balea, żel pod prysznic Hochgefuehl - żele z tej firmy uwielbiam. Ten wyjątkowo przypadł mi do gustu. Świetnie odświeżał i dodawał energii. Kupię ponownie.
6. Ziaja Intima - kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem askorbinowym - bardzo go lubię i często do niego wracam. Kupię ponownie. 

7. Iwostin Purritin - żel do mycia twarzy dla skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych - jest to ulubiony żel do mycia twarzy mojego chłopaka. Sporadycznie i ja po niego sięgam. Kupię ponownie.
8. BeBeauty - płyn micelarny - mój ulubieniec, który pojawia się w prawie każdym denku. Ostatnio jednak zdradzam go z micelem od Garniera ;). Kupię ponownie.
9. BeBeauty - micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu - również mój ulubieniec. Kupię ponownie.

10. Wilkinson Quattro for women - wkłady do maszynki. Kupię ponownie.
11. Ziaja - krem do rąk i stóp głęboko odżywczy - fajny kremik za małe pieniądze. Jednak nie nawilżał zbyt dobrze. Po jego użyciu stopy były nieprzyjemnie tłuste. Było to sprawką parafiny na pierwszym miejscu w składzie. Nie kupię ponownie.
12. Balea żel do golenia Buttermilk i Lemon - świetny zapach. Golenie z tym żelem, to prawdziwa przyjemność. Chętnie stosuję różne warianty zapachowe z tej firmy. Kupię ponownie.
13. Isana Med Urea emulsja do ciała do bardzo suchej i szorstkiej skóry z 5,5% Urea. Bardzo fajny produkt, dobrze nawilżał. Chętnie do niego wrócę, ale w sezonie zimowym. Kupię ponownie.

14. Balea - mydło w płynie Sensitive z Aloe Vera - fajne mydełko o ślicznym delikatnym zapachu. Kupię ponownie.
15. Biały Jeleń Hipoalergiczny - Mydło Naturalne z lnem. Fajne mydełko do mycia rąk. Może kupię ponownie.
16. Isana Arzt mydło w kostce - ulubione mydło mojego chłopaka, które nie powoduje żadnych podrażnień na jego alergicznej skórze. Poleca je każdemu z problemami skórnymi. Kupię ponownie.

17. Carea płatki kosmetyczne Aloe Vera - bardzo fajne, nie rozwarstwiają się i kosztują niewielkie pieniądze. Kupię ponownie.
18. Cetaphil łagodna emulsja do mycia - próbka 29 ml. Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona tym produktem. Po jego użyciu twarz wygląda naprawdę dobrze. Nie powoduje ściągnięcia ani nie wysusza skóry. Chętnie kupię pełnowymiarowe opakowanie.
19. Alverde witaminowe serum pod oczy - dobry produkt pod oczy, dobrze nawilżał i świetnie spisywał się pod makijażem. Jedynym minusem była dość słaba wydajność.  Może kupię ponownie.
20. Maybelline Volum Express Lift-Up Mascara - całkiem fajny tusz, ładnie podkreślał rzęsy, nie obsypywał się i nie kruszył. Byłam z niego zadowolona. Może kupię ponownie.

Używałyście któregoś z przedstawionych przeze mnie kosmetyków? Jak u Was wyglądało ostatnie denko?

Pozdrawiam!
Banshee