Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwostin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwostin. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 lipca 2014

Denko - czerwiec!

Hej Dziewczyny,
dzisiaj przedstawię kosmetyki, które udało mi się zużyć w czerwcu.

1. Eva Natura - szampon do włosów z tendencją do łupieżu. Zawiera ekstrakty z brzozy, wierzby i dziegciu. Bardzo dobrze oczyszcza włosy. Stosowałam go raz w tygodniu lub rzadziej dla porządnego oczyszczenia włosów. Jedyny minus to zapach. Może kupię ponownie.
2. BabyLove mildes Shampoo z ekstraktem z rumianku i pantenolem. Ten szampon to moja nowa miłość. Jest bardzo delikatny, a włosy po jego użyciu są miękkie i przyjemne. Kupię ponownie.
3. Mrs. Potter's balsam do włosów tłustych u nasady i suchych na końcach. NIE, NIE, NIE i jeszcze raz NIE. Ten produkt to była jakaś całkowita pomyłka. Kupiłam go baaardzo dawno temu, a i tak nie udało mi się go zużyć. Wielka półlitrowa butla zachęciła mnie niską ceną i obietnicą producenta. Po użyciu tego balsamu, moje włosy były bardzo dziwne, trudne do rozczesania i bardzo szybko się przetłuszczały. Po jakimś czasie produkt ten zaczął też niemiłosiernie śmierdzieć. Odechciało mi się kosmetyków z tej firmy... Nie kupię ponownie.

4. BeBeauty, peeling do ciała borówka - taki sobie zwyczajny peeling. Nie zrobił na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia. Zapach z czasem stał się bardzo chemiczny. Nie kupię ponownie.
5. Balea, żel pod prysznic Hochgefuehl - żele z tej firmy uwielbiam. Ten wyjątkowo przypadł mi do gustu. Świetnie odświeżał i dodawał energii. Kupię ponownie.
6. Ziaja Intima - kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem askorbinowym - bardzo go lubię i często do niego wracam. Kupię ponownie

7. Iwostin Purritin - żel do mycia twarzy dla skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych - jest to ulubiony żel do mycia twarzy mojego chłopaka. Sporadycznie i ja po niego sięgam. Kupię ponownie.
8. BeBeauty - płyn micelarny - mój ulubieniec, który pojawia się w prawie każdym denku. Ostatnio jednak zdradzam go z micelem od Garniera ;). Kupię ponownie.
9. BeBeauty - micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu - również mój ulubieniec. Kupię ponownie.

10. Wilkinson Quattro for women - wkłady do maszynki. Kupię ponownie.
11. Ziaja - krem do rąk i stóp głęboko odżywczy - fajny kremik za małe pieniądze. Jednak nie nawilżał zbyt dobrze. Po jego użyciu stopy były nieprzyjemnie tłuste. Było to sprawką parafiny na pierwszym miejscu w składzie. Nie kupię ponownie.
12. Balea żel do golenia Buttermilk i Lemon - świetny zapach. Golenie z tym żelem, to prawdziwa przyjemność. Chętnie stosuję różne warianty zapachowe z tej firmy. Kupię ponownie.
13. Isana Med Urea emulsja do ciała do bardzo suchej i szorstkiej skóry z 5,5% Urea. Bardzo fajny produkt, dobrze nawilżał. Chętnie do niego wrócę, ale w sezonie zimowym. Kupię ponownie.

14. Balea - mydło w płynie Sensitive z Aloe Vera - fajne mydełko o ślicznym delikatnym zapachu. Kupię ponownie.
15. Biały Jeleń Hipoalergiczny - Mydło Naturalne z lnem. Fajne mydełko do mycia rąk. Może kupię ponownie.
16. Isana Arzt mydło w kostce - ulubione mydło mojego chłopaka, które nie powoduje żadnych podrażnień na jego alergicznej skórze. Poleca je każdemu z problemami skórnymi. Kupię ponownie.

17. Carea płatki kosmetyczne Aloe Vera - bardzo fajne, nie rozwarstwiają się i kosztują niewielkie pieniądze. Kupię ponownie.
18. Cetaphil łagodna emulsja do mycia - próbka 29 ml. Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona tym produktem. Po jego użyciu twarz wygląda naprawdę dobrze. Nie powoduje ściągnięcia ani nie wysusza skóry. Chętnie kupię pełnowymiarowe opakowanie.
19. Alverde witaminowe serum pod oczy - dobry produkt pod oczy, dobrze nawilżał i świetnie spisywał się pod makijażem. Jedynym minusem była dość słaba wydajność.  Może kupię ponownie.
20. Maybelline Volum Express Lift-Up Mascara - całkiem fajny tusz, ładnie podkreślał rzęsy, nie obsypywał się i nie kruszył. Byłam z niego zadowolona. Może kupię ponownie.

Używałyście któregoś z przedstawionych przeze mnie kosmetyków? Jak u Was wyglądało ostatnie denko?

Pozdrawiam!
Banshee

piątek, 10 stycznia 2014

Zakupy w Polsce

Hej,
jak wiecie przez prawie trzy tygodnie byłam we Wrocławiu. Korzystając z okazji wybrałam się na zakupy. Kilka ciekawych rzeczy wpadło w moje ręce :) Pokażę Wam, co i w jakim sklepie kupiłam.

Rossmann

2 żele pod prysznic Original Source: malina i wanilia oraz pomarańcza z lukrecją.
Oba zapachy są bardzo słodkie - w moim stylu ;). Na razie używam wersji pomarańczowej. Cieszę się, że w końcu skusiłam się na żele tej firmy.

 ISANA MED Urea emulsja do ciała do bardzo suchej i szorstkiej skóry z 5,5% Urea.
Jadąc do Wrocławia nie brałam wielu kosmetyków. Nie miałam ze sobą żadnego balsamu czy masła, więc postanowiłam kupić coś taniego, czego jeszcze nie używałam. Wybór padł na Isanę. Lotion ma dość dziwny zapach, ale działa jak należy. Dość bogaty skład, w którym znajdziemy masło shea, pantenol, witaminę E i oczywiście mocznik, rekompensuje wszystko. Emulsja bardzo dobrze nawilża i redukuje podrażnienia. 

 Lovely Paleta cieni Nude make up kit.
Bardzo się cieszę, że udało mi się ją znaleźć. Obleciałam kilka Rossmannów w mieście i nigdzie już jej nie było. Dorwałam ją w Marino (wrocławianki będą wiedzieć, gdzie to). Były dostępne chyba jeszcze z 4 paletki. Kolory cieni są przecudne, można z nich wyczarować wiele kombinacji. Kolory Nude w makijażu uwielbiam, więc paletki używam prawie codziennie :)

Super-pharm

Do Super-pharmy zajrzałam dwukrotnie. Za pierwszym razem wykorzystałam moje kupony. Kupiłam maskę do włosów Biovax Naturalne Oleje: argan, makadamia i kokos. Używałam dopiero raz, ale od razu przypadła mi do gustu. Dodatkowo dołączony był termocap oraz próbka eliksiru wygładzająco-nawilżającego.
Iwostin Purritin żel do mycia twarzy - dla mojego chłopaka (czasem jak mam problemy z cerą, to mu podbieram).

Rimmel Cień w kremie 005 Golden Bronze - zakupiłam go za 1 grosz, ponieważ zgłosiłam się do testów, które co jakiś czas organizowane są dla posiadaczek karty LifeStyle z Super-pharm. Pierwszy raz posiadam cień w kremie z aplikatorem. Używałam go już kilka razy, ale jeszcze nie jestem do niego przekonana. Może jak nabiorę większej wprawy w używaniu go, to bardziej przypadnie mi do gustu. Cień jest trwały i wodoodporny. Kolorek na plus - bardzo wyrazisty.
 Za drugim razem w Super-pharm skorzystałam z promocji -40% na kolorówkę. Kupiłam dwa lakiery do paznokci i tusz do rzęs.
Delia Coral Prosilk nr 145 - mocny niebieski kolorek.
Miss Sporty Oh my gem! nr 004 - brokatowy błękit.
Bourjois Mascara Volume Glamour Ultra Curl  - tusz pogrubia i podkręca rzęsy. Kupuje go, kiedy jest na niego promocja, w regularnej cenie kosztuje ok. 40 zł. Tusz ten jest bardzo dobry i lubię do niego wracać.

 Drogeria Natura

Green Pharmacy Szampon i balsam do włosów suchych i zniszczonych z olejem arganowym i granatem. 
Od dawna chciałam wypróbować ten duet, więc jak zobaczyłam go na półce od razu wskoczył do koszyka :)

Green Pharmacy Kojący krem półtłusty Rumianek - czeka na swoją kolej do testowania. Słoiczek ma pojemność aż 150 ml, a kosztował ok. 7 zł. Jestem ciekawa jak się spisze.

Himalaya - dwie pasty do zębów - moje ulubione.
Himalaya - krem antyseptyczny.


Nanu-Nana

W Nanu-Nana wreszcie kupiłam swój pierwszy kominek do wosków. Muszę Wam powiedzieć, że bardzo polubiłam woski Yankee Candle.

W tym roku mam zamiar być trochę bardziej oszczędna w kwestii kosmetyków. Zamierzam kupować nowe, dopiero, kiedy stare będą na wykończeniu. Zobaczymy, czy mi się uda ;)

Miałyście coś z kosmetyków, które pokazałam? Jak u Was się spisały?
Czekam na Wasze komentarze :)

Buziaki

Banshee


wtorek, 3 września 2013

Denko - sierpień 2013

Witam serdecznie,
dzisiaj podzielę się z Wami kosmetykami, które udało mi się zużyć w sierpniu.
Nie zdawałam sobie sprawy, że będzie tego tak dużo. Tak się to wszystko prezentuje:



Kosmetyki do pielęgnacji twarzy:
1. Alterra, emulsja do mycia twarzy z granatem dla skóry bardzo suchej - produkt ładnie pachnący (podobnie jak inne kosmetyki z tej serii), łagodził podrażnienia, miły w użyciu. Czy nawilżał? Raczej nie odczułam takiego efektu.
2. IWOSTIN Purritin, żel do mycia twarzy, dla skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych - fajny produkt, kupiłam go, kiedy zmagałam się z niedoskonałościami mojej skóry. Trochę mnie wysuszył, więc oddałam go mojemu chłopakowi, który stwierdził, że to najlepszy żel do twarzy, jakiego używał. Dla mnie ok, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach, nie codziennie. Trochę męczył mnie zapach tego kosmetyku.
3. GARNIER, czysta skóra, tonik ściągająco-oczyszczający - również oddałam go chłopakowi. Od jakiegoś czasu staram się nie stosować do twarzy kosmetyków z alkoholem. Mój facet jest jednak z produktu bardzo zadowolony i już zużywa kolejne opakowanie.
4. BeBeauty, płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu - absolutny hit. Najlepszy micel, jaki stosowałam, zużyłam jak na razie 2 opakowania. Teraz mam jeszcze do zużycia płyn z Bourjois, ale do biedronkowego cudu wrócę na 100%.

Kosmetyki do mycia ciała:
1. Bebe young care, morgen glanz, "orzeźwiający" żel pod prysznic o zapachu wody bambusowej i zielonej herbaty - fajny produkt, kupiłam go z myślą o porannym prysznicu. Chciałam żeby dawał mi "kopa" na cały dzień. To był strzał w dziesiątkę. Po kąpieli byłam ożywiona i pobudzona. Bardzo dobry produkt, choć zużył się bardzo szybko.
2. Alverde, żel pod prysznic z grapefruitem i bambusem - żywy zapach, dobrze się go stosowało, sama przyjemność używania :)
Uwielbiam kosmetyki Alverde :)
3. Alterra, mydło w kostce Róża - mydełko cudowne, używałam do mycia rąk. Spisywało się bardzo dobrze. Pięknie pachnie. Wrócę na pewno do tego produktu.

 Kosmetyki do pielęgnacji ciała:
1. Soraya, mleczko do ciała sceniczne, silnie ujędrniające 25+ - nie mogłam zużyć, znudził mnie ten produkt. Ujędrniania nie zauważyłam. 

Kosmetyki do włosów:
 1. Dove, hair therapy, odżywka do włosów suchych z olejkami: migdałowym, kokosowym i arganowym. Lubię kosmetyki Dove przeznaczone do pielęgnacji włosów. Po użyciu tej odżywki włosy były miękkie i delikatne. Dobry produkt, choć po jakimś czasie stosowania wydawało mi się, że odżywia już coraz mniej.

Kosmetyki różne:
1. Balea men, pianka do golenia - podbierałam ją mojemu facetowi. Używałam do golenia pach i nóg. Bardzo dobry produkt. Teraz kupiłam już swoją osobistą piankę w wersji sensitive :)
2. Best View, płyn do miękkich soczewek kontaktowych - produkt z Rossmann'a. Był to jeden z tańszych produktów tego typu. Kosztował niecałe 4 euro. Jak na tę cenę byłam zadowolona. Zużyłam kilka buteleczek. Od jakiegoś czasu nie widzę już tego produktu w niemieckim Rossmannie. Chyba został wycofany. A szkoda.
3. Ebelin, zmywacz do paznokci bez acetonu o zapachu migdałowym - zmywacz jak zmywacz, bez szału. O zapachu raczej nie ma co mówić, migdałów to ja nie wyczuwam. Zmywa w porządku, choć z niektórymi lakierami trzeba się namęczyć.



To tyle zużyć w sierpniu. A jak było u Was? 

Przepraszam, że posty są publikowane dosyć okazjonalnie, ale jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej. 


Pozdrawiam

Banshee