Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Świąteczne prezenty

Witam wszystkich w Nowym Roku :)
Wreszcie po dłuższej przerwie wracam do blogowania. Zaniedbałam troszkę pisanie z powodu Świąt i pobytu we Wrocławiu. Chciałam jak najwięcej czasu spędzić z najbliższymi, dlatego mniej udzielałam się w blogosferze. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Wracam do Was z mnóstwem energii i pomysłów na nowe posty.

Dzisiaj chciałam pokazać Wam, jakimi kosmetykami zostałam obdarowana podczas Świąt :)

Perfumy Killer Queen od Katy Perry - piękny zapach zamknięty w fikuśnym flakoniku.

Płyn do kąpieli o zapachu żurawiny w zdobionej buteleczce.
Waniliowe perełki do kąpieli.

I teraz zaczynają się podarki z Kanady, które dostałam od rodziców mojego narzeczonego.

Zestaw Wild Flowers, w którego skład wchodzą: perfumy, body lotion i żel pod prysznic. Świetny zestaw i zapach bardzo trafiony w mój gust.

Nawilżająca odżywka do włosów Aussie. Jak widzicie opakowanie różni się od kosmetyków Aussie, jakie można dostać w Europie. No i ta pojemność - 400 ml - starczy mi na długo :) Odżywki używałam już kilka razy i przyznam szczerze, że chyba nie miałam jeszcze tak dobrego produktu do włosów. Moje włosy są po nim mięciutkie, delikatne i wyraźnie nawilżone.

Mydełko w płynie Royal Bouquet Rose and Honeysuckle w ślicznie zdobionej buteleczce.

Ogromny zestaw kosmetyków St. Ives.

W skład zestawu wchodzą: 
- Żel do mycia Oatmeal & Shea Butter 709 ml
- Body Lotion  Oatmeal & Shea Butter 600 ml
Jak widzicie te dwa produkty mają ponadprzeciętną pojemność, więc starczą mi na długo. Oba pięknie pachną,  stosowanie ich będzie prawdziwą przyjemnością.

- Krem do rąk z witaminą E 100 ml
- morelowy scrub do twarzy 150 ml
- morelowy żel do mycia twarzy 150 ml

Poza kosmetykami dostałam jeszcze mnóstwo (naprawdę mnóstwo) słodyczy i silikonowe formy na muffinki, które może kiedyś pokażę Wam w poście kulinarnym ;)
Jestem bardzo zadowolona z prezentów, które otrzymałam. Powoli będą pojawiać się pojedyncze recenzje na temat moich świątecznych nowości. 

Pozdrawiam Was serdecznie!

 Banshee

niedziela, 6 października 2013

Perfumy BELLE D'OPIUM

Cześć wszystkim ;)
dzisiaj chciałam przedstawić Wam moje ukochane perfumy Belle D'Opium od Yves Saint Laurent.

Producent reklamuje perfumy jako nawiązanie do piękna i uroku (Belle), ale także do uzależnienia i niebezpieczeństwa (Opium). Zapach jest nieco dwuznaczny, gdyż łączy niespotykany duet kadzidła i nargili. Wyczuwalne są również zapachy gardenii, mandarynki, białych kwiatów, lilii z Casablanki, paczuli i drzewa sandałowego. Dokładnie nuty zapachowe przedstawiają się następująco:
Nuty głowy: gardenia, mandarynka, jaśmin, lilia z Casablanki,
Nuty serca: kadzidło, brzoskwinia, biały pieprz, tytoń,
Nuty bazy: ambra, paczula, drzewo sandałowe.

Flakon jest zainspirowany wykwintną szkatułką INRO wojowników Dalekiego Wschodu.
Perfumy te występują w trzech wariantach: 30 ml, 50 ml i 90 ml. Ja posiadam flakonik o pojemności 50 ml.

Dla mnie ten zapach jest doskonały na jesienną i zimową porę roku. Jest ciężki i mocny, czasem może się od niego zakręcić w głowie ;) Urzekł mnie niesamowicie. Są to moje ulubione perfumy na wielkie wyjścia. Na co dzień używam znacznie lżejszych zapachów.
Perfumy Belle D'Opium robią wrażenie...

Ciekawostką jest reklama tego produktu, która została zakazana. Oburzeni widzowie sugerowali, iż aktorka występujące w reklamie - Melanie Thierry - zachowuje się jakby była odurzona narkotykami. Poza tym pod koniec reklamy pada zdanie: "jestem twoim uzależnieniem". Mi reklama się podoba i nie widzę w niej niczego podejrzanego ;) Jak chcecie, to oceńcie sami.


Zna ktoś ten zapach? Co o nim sądzicie? 
Jakie są Wasze ulubione perfumy?


Pozdrawiam

Banshee