Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziaja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 listopada 2014

Denko - październik

Październik za nami, zbliżają się do nas coraz to chłodniejsze dni. Jak na razie aura za oknami sprzyja przyjemnym, jesiennym spacerom. Mam nadzieję, że taki stan utrzyma się długo, bo nie lubię deszczu i pluchy. 
Jak co miesiąc, przedstawiam wam kosmetyki, które udało mi się zużyć w zeszłym miesiącu. 

1. Balea Miami Sunshine - żel pod prysznic z limitowanej edycji (do kupienia tylko w zestawie z perfumami i lakierem do paznokci) - zużyłam go podczas wyjazdów, ze względu na niewielką pojemność (125 ml). Stosowało się go całkiem przyjemnie, miło orzeźwiał ciało. Gdyby był jeszcze dostępny, to może kupiłabym ponownie.
2. Le Petit Marseillais żel pod prysznic Kwiat Pomarańczy - bardzo miły, delikatny żel o lekko kremowej konsystencji i delikatnym zapachu. Jedyny minus, to wydajność. Dość szybko się skończył. Może kupię ponownie.
3. Balea peeling pod prysznic Indian Chai - mój ulubiony zapach z wszystkich dotychczasowych peelingów Balea. To moje drugie i niestety ostatnie opakowanie tego produktu. Była to edycja limitowana chyba przed dwoma laty. Może DM wznowi ten produkt, liczę na to. Gdyby było możliwe, to kupiłabym ponownie.
4. Alverde kremowy żel pod prysznic Fasolka Tonka - oj dla mnie totalny niewypał. Męczyłam się z nim od roku. Konsystencja żelu była beznadziejna, w ogóle się nie pienił, opakowanie mnie irytowało, a zapach z pięknego zmienił się w chemiczny. Nie kupię ponownie.

5. Balea Mango+Aloe Vera - odżywka do włosów - bardzo fajna, tania odżywka o pięknym zapachu. Nie robi nic szczególnego z włosami, ale jej używanie zaliczam do przyjemnych.  Może kupię ponownie.
6. Cien first ginger - żel pod prysznic z Lidla imbirowy - miło umilał poranny prysznic, a jego zapach "dawał kopa" na cały dzień. Może kupię ponownie.
7. Intimea żel do higieny intymnej o właściwościach łagodzących - miły, tani, krzywdy nie robi. Kupię ponownie.
8. Balea Men Sensitive pianka do golenia - uważam, że jest o wiele lepsza niż wersja dla kobiet. Cenowo również na plus. Kupię ponownie.
9. FlosLek rozjaśniający krem pod oczy - obietnic producenta nie spełnił, cieni i worków pod oczami nie likwidował. Stosowało się go jednak całkiem przyjemnie i starczył mi naprawdę na bardzo długi okres czasu. Może kupię ponownie.
10. Ziaja krem zmniejszający nadreaktywność naczynek krwionośnych na dzień - totalny szaraczek, zwyklaczek. Słabiutki krem, który nie robił nic. Nie kupię ponownie.
11. Rexona tropical antyperspirant - nie przekonał mnie do siebie. Nie kupię ponownie.
12. BestView płyn do soczewek - bardzo tani i bardzo dobry płyn. Kupię ponownie.
13. Ziaja de-makijaż dwufazowy - mój ulubiony do zmywania makijażu wodoodpornego. Kupię ponownie.
Dwa ostatnie produkty zużył mój chłopak - Joanna Guma stylizująca do włosów - nie bardzo przypadła mu do gustu. Zdecydowanie woli używać pasty do stylizacji z tej samej firmy. I jak zawsze ulubione mydełko Isana Arzt, tym razem w wersji zielonej z olejkiem z drzewa herbacianego. Kupimy ponownie.

Tak prezentuje się moje październikowe denko.
A jak u Was ze zużyciami?

Pozdrawiam!
Banshee

poniedziałek, 3 listopada 2014

Podsumowanie - akcja pielęgnacja!

Jak wiecie, w październiku postanowiłam szczególnie zadbać o nawilżenie mojej skóry. Obiecałam sobie, że codziennie będę używać balsamów i kremów. Nie spodziewałam się, że tak dobrze mi pójdzie. Byłam bardzo systematyczna i w ciągu całego miesiąca opuściłam tylko jeden dzień smarowania :) Pięć ostatnich dni października spędziłam w Polsce, więc nie używałam kosmetyków z mojego zestawu startowego, ale z powodzeniem zużywałam próbki (głównie Palmers i FM).



Z wszystkim używanych przeze mnie kosmetyków jestem bardzo zadowolona. Bardzo polubiłam się z mleczkiem Le Petit Marseillais. Podoba mi się jego konsystencja oraz zapach. Mleczko do ciała Ryor jest bardzo gęste i ciężkie do rozsmarowania. Stosowałam je na zmianę z Le Petit Marseillais, jednak nie zapałałam do niego aż taką miłością jak do LPM. Ziaja Multi Modeling to całkiem fajny balsam przeznaczony dla "obszarów problemowych", Mam wrażenie, że systematyczne stosowanie poprawia napięcie i wygładzenie skóry na udach i pośladkach. Jestem bardzo na tak! Krem do rąk z Alverde spisuje się całkiem fajnie - dobrze nawilża i ładnie pachnie. Na plus oceniam również Balea Urea do stóp. Daje on świetne nawilżenie i szybko się wchłania.

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona, że przez cały październik byłam bardzo systematyczna i używałam kremów i balsamów. Wyrobiłam sobie świetny nawyk, z którym na pewno szybko się nie rozstanę. Myślę, że "akcja pielęgnacja" będzie trwać u mnie teraz cały rok.

A jak u Was z systematycznością?

Pozdrawiam serdecznie!

Banshee

wtorek, 7 października 2014

Nowości z Polski

Jak wiecie, dwa tygodnie temu spędziłam kilka dni na urlopie w Polsce. Nie miałam zbyt dużo czasu na zakupy kosmetyczne, ale udało mi się dorwać kilka produktów, które od dawna chodziły mi po głowie.
Skusiłam się na cztery produkty z serii liście manuka Ziaja. Już zaczęłam ich używać i przyznam, że na razie jestem zadowolona. Zobaczymy jak spiszą się po dłuższym stosowaniu.

Olejek łopianowy ze skrzypem polnym z Green Pharmacy wzięłam z czystej ciekawości. Mam zamiar stosować go dwa razy w tygodniu. Zobaczymy czy choć trochę zahamuje wypadanie włosów.

W Biedronce skusiłam się na zestaw pędzelków. Wyglądają uroczo i mają dołączoną fajną kosmetyczkę :)

W prezencie dostałam 4 Muffinki do kąpieli. Już wypróbowałam wersję jagodową. Sezon na wylegiwanie się w wannie powoli się rozpoczyna, więc prezent oczywiście trafiony :)

I to tyle, dość skromnie, ale o to właśnie mi chodziło. Mam zamiar nie kupować zbyt wielu kosmetyków, tylko zużywać zapasy.

Zainteresowało Was coś z moich nowości? Używałyście któregoś z kosmetyków?

Pozdrawiam!
Banshee

czwartek, 2 października 2014

Akcja pielęgnacja!

Postanowiłam dołączyć do akcji, którą zapoczątkowała na swoim blogu Atina. Mianowicie chodzi o bycie bardziej systematycznym w dbaniu o swoje ciało. Moim celem będzie codzienne używanie balsamu do ciała, kremu do stóp i kremu do rąk. Nie ma wymówek, codziennie będę się smarować ;) 

Mój zestaw startowy przedstawia się następująco:

- Ryor mleczko do ciała z wodorostami,
- Le Petit Marseillais mleczko nawilżające z masłem shea, słodkim migdałem i olejkiem arganowym,
- Ziaja multi modeling, balsam do ciała wysmuklający nogi, brzuch, pośladki,
- Alverde, krem do rąk Intensiv z granatem i masłem karite,
- Balea, krem do stóp z 10% Urea.

Październik ogłaszam miesiącem pielęgnacji ciała! Zachęcam Was do udziału w zabawie. Jeśli macie ochotę ułóżcie swoje zestawy startowe i do dzieła, to znaczy do smarowania ;)

Pozdrawiam!
Banshee

środa, 1 października 2014

Wrześniowe Denko

Witam :)
Na początku chciałam podziękować za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem dotyczącym wyjazdu w Tatry. Choć pogoda nie była wymarzona, wypad się udał. Postaram się w najbliższym czasie pokazać kilka zdjęć.

Wracając do tematu - dzisiaj pora na denko. Wrzesień za nami, trochę kosmetyków udało mi się zużyć. Mam nadzieję, że w październiku pójdzie mi jeszcze lepiej. Mam zamiar wykańczać powoli moje małe zapasy kosmetyczne. 

1. Eveline Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające - wiele osób bardzo je sobie chwali, jednak mi nie do końca przypadło do gustu. Faktycznie po kilku użyciach skóra na udach wydaje się bardziej napięta i wygładzona. Jednak nie lubię efektu chłodzenia, który pozostawia po sobie to serum. Zapach również nie należy do przyjemnych dla mojego nosa. Nie kupię ponownie.
2. Facelle żel do higieny intymnej z ekstraktem z awokado i rumiankiem - fajny żel, nieco mało wydajny. Jednak za tę niską cenę można mu to wybaczyć. Może kupię ponownie.
3. BabyLove łagodny szampon rumiankowy dla dzieci - bardzo przyjemny, delikatny szampon, do którego z przyjemnością wrócę. To już drugie wykończone opakowanie. Kupię ponownie.
4. BeBeauty delikatny żel-krem łagodzący do mycia twarzy - bardzo tani żel z Biedronki. Przewija się w mojej łazience na zmianę z żelem micelarnym z tej firmy. Kupię ponownie.

5. Ziaja phyto aktiv tonik do cery naczynkowej - miły, delikatny tonik bez alkoholu. Jednak miałam wrażenie, że raczej nie robi nic szczególnego z moją twarzą. Dość długo go zużywałam. Nie kupię ponownie.
6. BeBeauty płyn micelarny - bardzo dobry produkt, dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, mało kosztuje. Kupię ponownie.
7. Balea Soft&Clear tonik dla skóry zanieczyszczonej - nieco mocniejszy, lekko wysuszający tonik, który całkiem fajnie radzi sobie z niedoskonałościami. W większości zużył go mój chłopak, ja tylko czasami mu go podbierałam (w te gorsze dni). Druga butelka już stoi w łazience. Kupię ponownie.
8. Garnier mineral Invisible - mój ulubiony antyperpsirant, świetnie chroni, nie plami ubrań, świeżo i miło pachnie. Kupię ponownie.
9. Dove Original antyperspirant - jedynym plusem tego produktu jest bardzo przyjemny zapach. Niestety słabo chroni przed potem i okropnie plami ubrania. Nie kupię ponownie.

10. Isana mydło w płynie róża i jogurt - śliczny, delikatny zapach i dobre działanie. Nie zauważyłam, żeby wysuszało moje dłonie. Kupię ponownie.
11. St. Ives krem do rąk z witaminą E - niestety nie zachwycił mnie. Na drugim miejscu w składzie oleje mineralne, które dają złudne uczucie nawilżenia skóry. Nie kupię ponownie.
12. Nivelazione krem dermatologiczny na pękające pięty - normalny krem do stóp, nie zauważyłam, żeby był jakoś szczególnie lepszy od innych tego typu produktów. Nie kupię ponownie.
13. L'biotica Biovax intensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania - całkiem miła w użyciu, ładnie pachnie, a włosy po niej były lekkie i błyszczące. Może kupię ponownie.
14. Opti Free płyn do soczewek kontaktowych - bardzo fajny płyn. Kupię ponownie.
15. Płatki kosmetyczne Ebelin i Satessa. Płatki Ebelin lubię bardzo i często do nich wracam. W sytuacji awaryjnej kupiłam płatki w supermarkecie Aldi i stwierdzam, że są bardzo dobre i z przyjemnością będę do nich wracać. Kupię ponownie. 

I to na tyle dzisiaj :)
Pozdrawiam!
Banshee

środa, 17 września 2014

Co zabieram na pięciodniowy wyjazd w Tatry?

 Cześć wszystkim,
w sobotę wyjeżdżam na krótki urlop w Tatry. Zamierzam wziąć niedużo rzeczy, ponieważ nastawiam się głównie na całodzienne chodzenie po górach. Liczbę i rozmiary kosmetyków postanowiłam zniwelować do minimum. Nie chciałam jednak też kupować zbyt dużo produktów "mini", tylko zużyć, to co mam w swoich kosmetycznych zapasach :)

- Jako żel pod prysznic wybrałam Balea Miami Sunshine o pojemności 125 ml, który kiedyś kupiłam wraz z perfumami o tym samym zapachu. 
- Zrezygnowałam z antyperspirantu w aerozolu i zastąpiłam go kulką Balea Dry o bardzo ładnym, delikatnym zapachu. Przed potem też całkiem nieźle chroni, więc mam nadzieję, że sprawdzi się przy całodziennych wędrówkach ;)
- Buteleczka Cetaphil zawiera w sobie inny produkt; do pustego opakowania przelałam płyn do higieny intmnej AA. Rozmiarowo ta buteleczka jest świetna właśnie na taki produkt. Miałam nosa, żeby nie wyrzucać pustego opakowania po próbce Cetaphilu.
- Zdecydowałam się jeszcze na mydło w płynie Biały Jeleń - do mycia rąk i prawdopodobnie do twarzy.

- Masełko do ciała Alverde z limitowanej edycji jeszcze z tamtego roku długo czekało na swoją kolej. Dobrze, że się wreszcie doczekało, bo pachnie nieziemsko :) Tego produktu mam zamiar używać do całego ciała jak i do rąk i stóp. Kilka kosmetyków zastępuję tym jednym, małym cudeńkiem o pojemności 50 ml. W sam raz na kilkudniowy wyjazd.
- Do mycia włosów wybrałam szampon Balea (50 ml) z figą i perłą.
- Nie biorę żadnej odżywki do spłukiwania, wybrałam jedynie dwufazową odżywkę bez spłukiwania Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania. Akurat została mi jeszcze 1/4 opakowania, więc za dużo się nie nadźwigam.
- Na zmęczone, obolałe nogi wybrałam żel do nóg kasztanowy Ziaja. Zawsze po długich wędrówkach spisuje się rewelacyjnie. Przyjemnie chłodzi zmęczone  nogi i daje uczucie lekkości.

- Do demakijażu postanowiłam wziąć płatki Balea. Nie zamierzam się oczywiście malować na wędrówki w góry, ale na wieczorne wyjście do knajpki możliwe, że podkreślę czymś oko. 
- Pod oczy wybrałam roll-on Alverde Aqua - fajnie chłodzi i zmniejsza obrzęki pod oczami.
- pasta do zębów - oczywista oczywistość.

Zrezygnowałam z jednego kremu do twarzy, bo w końcu muszę zacząć zużywać swoje tony próbek. Tak więc wybrałam kilka kremów Vichy, La Roche Posay, Balea i Yves Rocher.

Jeśli chodzi o kolorówkę, to oczywiście zredukowałam ją do minimum. Nie wiem nawet czy w ogóle będę się malować. Wezmę jedynie: tusz do rzęs Rimmel Scandal Eyes Rockin' curves, kamuflaż Alverde, poczwórny cień do powiek Wibo, brązową kredkę do oczu p2, różową pomadkę Manhattan i podkład Catrice.

Jest jeszcze kilka rzeczy, które zamierzam wziąć, ale nie załapały się na zdjęcia, są to oczywiście takie przedmioty jak szczotka do włosów, szczotka do zębów, chusteczki nawilżane, itp...

Mam nadzieję, że wyjazd się uda i kosmetyki, które wybrałam dobrze się spiszą.


Pozdrawiam!
Banshee

sobota, 5 lipca 2014

Denko - czerwiec!

Hej Dziewczyny,
dzisiaj przedstawię kosmetyki, które udało mi się zużyć w czerwcu.

1. Eva Natura - szampon do włosów z tendencją do łupieżu. Zawiera ekstrakty z brzozy, wierzby i dziegciu. Bardzo dobrze oczyszcza włosy. Stosowałam go raz w tygodniu lub rzadziej dla porządnego oczyszczenia włosów. Jedyny minus to zapach. Może kupię ponownie.
2. BabyLove mildes Shampoo z ekstraktem z rumianku i pantenolem. Ten szampon to moja nowa miłość. Jest bardzo delikatny, a włosy po jego użyciu są miękkie i przyjemne. Kupię ponownie.
3. Mrs. Potter's balsam do włosów tłustych u nasady i suchych na końcach. NIE, NIE, NIE i jeszcze raz NIE. Ten produkt to była jakaś całkowita pomyłka. Kupiłam go baaardzo dawno temu, a i tak nie udało mi się go zużyć. Wielka półlitrowa butla zachęciła mnie niską ceną i obietnicą producenta. Po użyciu tego balsamu, moje włosy były bardzo dziwne, trudne do rozczesania i bardzo szybko się przetłuszczały. Po jakimś czasie produkt ten zaczął też niemiłosiernie śmierdzieć. Odechciało mi się kosmetyków z tej firmy... Nie kupię ponownie.

4. BeBeauty, peeling do ciała borówka - taki sobie zwyczajny peeling. Nie zrobił na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia. Zapach z czasem stał się bardzo chemiczny. Nie kupię ponownie.
5. Balea, żel pod prysznic Hochgefuehl - żele z tej firmy uwielbiam. Ten wyjątkowo przypadł mi do gustu. Świetnie odświeżał i dodawał energii. Kupię ponownie.
6. Ziaja Intima - kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem askorbinowym - bardzo go lubię i często do niego wracam. Kupię ponownie

7. Iwostin Purritin - żel do mycia twarzy dla skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych - jest to ulubiony żel do mycia twarzy mojego chłopaka. Sporadycznie i ja po niego sięgam. Kupię ponownie.
8. BeBeauty - płyn micelarny - mój ulubieniec, który pojawia się w prawie każdym denku. Ostatnio jednak zdradzam go z micelem od Garniera ;). Kupię ponownie.
9. BeBeauty - micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu - również mój ulubieniec. Kupię ponownie.

10. Wilkinson Quattro for women - wkłady do maszynki. Kupię ponownie.
11. Ziaja - krem do rąk i stóp głęboko odżywczy - fajny kremik za małe pieniądze. Jednak nie nawilżał zbyt dobrze. Po jego użyciu stopy były nieprzyjemnie tłuste. Było to sprawką parafiny na pierwszym miejscu w składzie. Nie kupię ponownie.
12. Balea żel do golenia Buttermilk i Lemon - świetny zapach. Golenie z tym żelem, to prawdziwa przyjemność. Chętnie stosuję różne warianty zapachowe z tej firmy. Kupię ponownie.
13. Isana Med Urea emulsja do ciała do bardzo suchej i szorstkiej skóry z 5,5% Urea. Bardzo fajny produkt, dobrze nawilżał. Chętnie do niego wrócę, ale w sezonie zimowym. Kupię ponownie.

14. Balea - mydło w płynie Sensitive z Aloe Vera - fajne mydełko o ślicznym delikatnym zapachu. Kupię ponownie.
15. Biały Jeleń Hipoalergiczny - Mydło Naturalne z lnem. Fajne mydełko do mycia rąk. Może kupię ponownie.
16. Isana Arzt mydło w kostce - ulubione mydło mojego chłopaka, które nie powoduje żadnych podrażnień na jego alergicznej skórze. Poleca je każdemu z problemami skórnymi. Kupię ponownie.

17. Carea płatki kosmetyczne Aloe Vera - bardzo fajne, nie rozwarstwiają się i kosztują niewielkie pieniądze. Kupię ponownie.
18. Cetaphil łagodna emulsja do mycia - próbka 29 ml. Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona tym produktem. Po jego użyciu twarz wygląda naprawdę dobrze. Nie powoduje ściągnięcia ani nie wysusza skóry. Chętnie kupię pełnowymiarowe opakowanie.
19. Alverde witaminowe serum pod oczy - dobry produkt pod oczy, dobrze nawilżał i świetnie spisywał się pod makijażem. Jedynym minusem była dość słaba wydajność.  Może kupię ponownie.
20. Maybelline Volum Express Lift-Up Mascara - całkiem fajny tusz, ładnie podkreślał rzęsy, nie obsypywał się i nie kruszył. Byłam z niego zadowolona. Może kupię ponownie.

Używałyście któregoś z przedstawionych przeze mnie kosmetyków? Jak u Was wyglądało ostatnie denko?

Pozdrawiam!
Banshee

środa, 18 czerwca 2014

Co nowego?

Witam serdecznie,
dzisiaj chciałam pokazać Wam, co przez ostatnie tygodnie udało mi się kupić lub dostać :)
Zaczynamy!

DM
1. Balea, żel do golenia, Blueberry Love - pachnie nieziemsko i ma bardzo fajną konsystencję
2. Balea, krem do stóp, 10% Urea - świetnie nawilża
3. Balea Professional, odżywka do włosów długich

4. Balea, mgiełka do włosów chroniąca przed słońcem oraz chlorowaną i słoną wodą
5. BabyLove - krem z filtrem 50 - będę używać do twarzy podczas upalnych dni
6. Sun Dance - spray z filtrem 20.

W prezencie dostałam mydełko marsylskie o zapachu mandarynki :)

W Polsce skusiłam się na mój ulubiony żel do mycia twarzy z BeBeauty oraz Ziaja - multi modeling, balsam do ciała wysmuklający nogi, brzuch, pośladki. Czytałam o nim wiele dobrych opinii.

Moja wygrana w rozdaniu u NETWORKERKI:
- perfumy FM -  zapach nr 406
- FM konturówka do ust - hot red
- FM pomadka do ust - hot red
- kilka próbek

- 4 lakiery do paznokci
Bardzo się cieszę z wygranej :)

Jak tam u Was z nowościami w ostatnim czasie?


Banshee

poniedziałek, 31 marca 2014

Marcowe nowości!

Hej,
dzisiaj szybciutki pościk, o tym, co w ostatnim miesiącu trafiło w moje rączki :)

Z Polski przywiozłam sobie:
1. BeBeauty - 2 płyny micelarne - moi ulubieńce za kilka złotych,
2. BeBeauty - 2 żele do mycia twarzy - bardzo delikatne, świetne dla wrażliwej, naczynkowej, suchej skóry,

3. Ziaja - kremowe mydło pod prysznic o zapachu pomarańczy,
4. Ziaja - krem na dzień dla cery naczynkowej,
5. L'biotica - aktywne serum do rzęs.

W DM-ie w tym miesiącu byłam dwa razy. Za pierwszym razem kupiłam:
1. Balea - żel pod prysznic z edycji limitowanej o zapachu Mango - już zdążyłam go wykończyć - 0,65 euro,
2. Alverde - Anti Aging - witaminowe serum przeciwzmarszczkowe pod oczy - dużo się o nim dobrego naczytałam, więc postanowiłam wypróbować. Jak na razie jestem zadowolona - ok. 3,95 euro,
3. p2 - 2 lakiery z nowej linii Satin Supreme. Jeden z nich pokazywałam Wam w ostatnim poście - klik! - każdy 2,45 euro.


 Za drugim razem w DM-ie skusiłam się na:
4. Ebelin - bezacetonowy zmywacz do paznokci - 0,95 euro,
5. Balea - tonik Soft & Care - 1,65 euro,
6. Balea - żel do golenia Buttermilk Lemon - pachnie nieziemsko ;) - 1,35 euro,
7. Rexona - antyperspirant Tropical - 0,95 euro,
8. Adidas - antyperspirant Soften Silky Touch - 1,15 euro.
Wiele antyperspirantów było mocno przecenionych, dlatego skusiłam się na dwa nowe, których jeszcze nie miałam okazji używać ;) W takiej cenie, żal nie wziąć :)
 9. p2 - perfect look Kajal - wreszcie kupiłam sobie brązową kredkę do oczu - uwielbiam ją od pierwszego użycia - 1,75 euro.

Poza tym w tym miesiącu odebrałam moją nagrodę, którą wygrałam na FB Różowy Świat Marthe - jest to zestaw kosmetyków BENEFIT FINDING MR. BRIGHT.  

To tyle nowości w tym miesiącu. A jak było u Was? Dużo kosmetyków kupiłyście w marcu?

Pozdrawiam
Banshee

niedziela, 2 marca 2014

Denko - Luty

Cześć wszystkim :)
Jak co miesiąc przychodzę do Was z projektem Denko. Luty minął bardzo szybko, ale trochę kosmetyków udało mi się zużyć do końca.


1. Dove - odżywczy balsam do ciała do suchej skóry z masłem shea. Bardzo dobrze nawilżający balsam o pięknym zapachu. Był bardzo wydajny i używałam go naprawdę dość długo. Na razie do niego nie wrócę, bo lubię wypróbowywać nowości :). Może kiedyś kupię ponownie.
2. BeBeauty - płyn micelarny - świetnie wszystkim znany produkt z Biedronki. Osobiście bardzo go lubię. Niska cena idzie w parze z jakością. Z makijażem wodoodpornym sobie nie radzi, ale ze zwykłym daje radę. W użyciu mam już kolejne opakowanie. Kupię ponownie.
3. Balea - kremowy żel do mycia twarzy dla suchej i wrażliwej skóry - fajny, dobry produkt, który nie podrażniał skóry. Kupię ponownie.
4. Dusch Das - żel pod prysznic Creamy Coconut - bardzo ładny zapach kokosa, dobre działanie, nie wysuszał skóry. Może kupię ponownie.
5. Pure&Basic - mydło do rąk oliwkowe - taki zwyklaczek za małe pieniądze. Może kupię ponownie.
6. Rexona - clear aqua Crystal - antyperspirant w sztyfcie. Nie byłam z niego zbyt zadowolona i już nie mogłam doczekać się kiedy wreszcie się skończy. Słabo chronił, ale faktycznie nie pozostawiał śladów na ubraniach. Nie kupię ponownie.
7. Ziaja Sopot - krem pod oczy zmniejszający obrzęki i rozjaśniający cienie - mam bardzo wymagającą skórę pod oczami i dla mnie ten krem był troszkę za słaby. Szukam idealnego kremu pod oczy, który zarówno dobrze nawilża jak i rozjaśnia cienie. Polecacie coś? Tego kremu nie kupię ponownie.
8. Garnier Ultra Doux - odżywka pielęgnacyjna z olejkiem z awokado i masłem karite dla włosów suchych i zniszczonych - bardzo, bardzo fajna odżywka. Polecam ją wszystkim, którzy mają problemy z przesuszonymi włosami. Włosy po jej użyciu są mięciutkie, nawilżone i pełne blasku. Jak wykończę swoje zapasy odżywek, to chętnie wrócę do tej odżywki. Kupię ponownie.
9. Bausch&Lomb Renu - płyn do soczewek kontaktowych dla oczu wrażliwych - płyny tej firmy pojawiają się u mnie dość często. Jestem z nich jak najbardziej zadowolona i polecam je noszącym szkła kontaktowe. Kupię ponownie.
10. Ziaja Phyto Aktiv - krem regenerujący dla cery naczynkowej na noc - delikatny krem, który dobrze sprawdzał się latem i jesienią. Na zimę był troszkę za słaby. O tej porze roku moja skóra potrzebuje głębszego nawilżenia. Jednak i tak go bardzo polubiłam. Naczynek na twarzy nie zredukował - to oczywiste, ale ogólnie był ok. Może kupię ponownie.
11. Alverde - masło do ciała jabłko z cynamonem - jedno z trzech mini-masełek, które można było nabyć w okresie świątecznym. Stosowało mi się je całkiem fajnie i przyjemnie. Zapach świetny. Bardzo polubiłam się z masłami do ciała Alverde. Mam do zużycia jeszcze dwa małe masełka z tej edycji. Kupię ponownie, ale inne wersje (to już jest niedostępne).
12. Isana Arzt - mydło w kostce dla wrażliwej skóry. Mydełka używał mój chłopak i bardzo je sobie chwalił. Jest naprawdę delikatne i nie robi krzywdy wrażliwej i alergicznej skórze. Kupię ponownie.

Jak tam Wasze zużycia w lutym? Ja jestem z siebie całkiem zadowolona :) Moje zapasy kosmetyczne kurczą się :)

Pozdrawiam

Banshee

niedziela, 2 lutego 2014

Denko grudniowo-styczniowe

Cześć wszystkim :)
Nareszcie wzięłam się za napisanie denkowego posta. Trochę pustych opakowań mi się nazbierało, bo "kolekcjonowałam" je od 1 grudnia. Same zobaczcie, jakie kosmetyki mi się pokończyły w ostatnich dwóch miesiącach.


 1. Alterra - żel pod prysznic z hibiskusem i białą herbatą. Pierwsze wrażenie było dobre, ale potem zaczęła drażnić mnie dziwna konsystencja żelu - strasznie gęsta i glutowata. Nie kupię ponownie.
2. Original Source - żel pod prysznic pomarańcza i lukrecja - był to mój pierwszy żel OS i nie zawiodłam się na nim. Podobał mi się jego zapach. Od żelu pod prysznic nie mam zbyt dużych wymagań, więc był ok. Może kupię ponownie.
3. Wild Flowers - mini żel pod prysznic dołączony do perfum, przywieziony z Kanady. Miał cudowny zapach i to tyle. Starczył mi na dwa użycia. Miał dość dziwną konsystencję. Spróbowałabym go, gdyby był dostępny w większym opakowaniu. 
4. Balea - mydło w kostce mleko i miód - fajne mydełko do mycia rąk. Kupię ponownie.
5. Biały Jeleń - bursztynowe mydło w kostce - drażnił mnie zapach tego mydełka. Nie kupię ponownie.
6. Eva natura - szampon do włosów osłabionych, wypadających, łamliwych z czarną rzepą - dobrze oczyszczający szampon. Trochę śmierdział, ale to typowe dla ziołowych szamponów. Aktualnie mam w łazience wersję brzozową. Kupię ponownie, ale inne wersje.
7. Alterra - łagodny szampon z migdałem i jojoba dla wrażliwej i podrażnionej skóry. Bardzo lubię szampony z Alterry. Ten spisał się dobrze i faktycznie był bardzo delikatny. Kupię ponownie.
8. Ziaja Intima - kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem askorbinowym - bardzo dobry produkt. Plus za opakowanie z pompką. Kupię ponownie.
9. Intimea - żel do higieny intymnej z ekstraktem z kory dębu. Dobry żel w niskiej cenie. Kupię ponownie.


10. Garnier mineral - dezodorant w sprayu. Był genialny - miał świetny zapach i nie pozostawiał żadnych śladów na ubraniach. Kupię ponownie.
11. Isana - krem do rąk rumiankowy - trochę się z nim męczyłam, a i tak do końca nie zużyłam. Chyba się zestarzał, bo zaczął dziwnie pachnieć. Nie kupię ponownie.
12. Ziaja Ulga - płyn micelarny - średni micel. Ulgi to on mojej skórze nie przyniósł, czasem szczypały mnie po nim oczy, a podobno jest przeznaczony dla osób z nadwrażliwością oczu. Nie kupię ponownie.
13. Balea - płyn dwufazowy - bardzo w porządku. Dobrze radził sobie z wodoodpornym tuszem do rzęs.  Minus za małe opakowanie (100 ml). Kupię ponownie.
14. BabyDream - krem chroniący przed zimnem i wiatrem - fajnie się sprawdza w mroźne dni. Kupię ponownie.
15. Bausch&Lomb Renu - płyn do soczewek kontaktowych - w porządku, nie mam mu nic do zarzucenia. Kupię ponownie.
16. BeBeauty - zmywacz do paznokci z olejem kokosowym i gliceryną - mój ulubiony zmywacz. Dobrze sobie radzi z lakierem i ma fajne, praktyczne opakowanie z pompką. Kupię ponownie.
17. Rival de Loop - krem do twarzy na dzień Hydro - miły, tani krem. Krzywdy mi nie zrobił i ładnie pachniał - orzeźwiająco. Może kupię ponownie.
18. Nivea - malutkie opakowanie klasycznego kremu, takie do torebki ;) Kupię ponownie.


19. Bourjois - maskara do rzęs Volume Glamour Ultra Curl - jest świetna, robi co ma robić - podkręca i pogrubia moje rzęsy. Już kupiłam kolejny. Kupię ponownie.
20. AA - pomadka ochronna Care Kiss - nawet się z nią polubiłam. Ładnie pachniała i miło się jej używało. Dobrze chroniła usta przed zimnem. Może kupię ponownie.
21. Rival de Loop - korektor pod oczy w kulce - okropieństwo - kolor za ciemny, dziwnie się rozprowadzał, nie zużyłam go do końca. Nie kupię ponownie.
22. Green Pharmacy - jedwab na łamliwe końcówki. Zdecydowanie mój faworyt na końce włosów. Szkoda tylko, że większość wylała mi się w podróży i oblepiła mi całą kosmetyczkę :( muszę zaopatrzyć się w nowe opakowanie. Kupię ponownie.
23. Ziaja - maska anty-stres - bardzo fajna, lubię maski Ziaji. Kupię ponownie.
24. Facelle - chusteczki do higieny intymnej. Kupię ponownie.
25. Carea - płatki kosmetyczne Aloe Vera. Kupię ponownie.
26. Cece of Sweden - próbka szamponu do włosów z jedwabiem. Całkiem fajny. Może kiedyś kupię całe opakowanie.


Trochę się tego nazbierało. Cieszę się, że w końcu napisałam tego posta i mogę wreszcie wywalić te puste opakowania :)
A jak u Was wygląda "denkowanie"?

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłej niedzieli :)

Banshee

czwartek, 31 października 2013

Denko - październik 2013

Hej,
dzisiaj przedstawię Wam moje październikowe zużycia. Trochę się tego nazbierało, bo chciałam wykończyć kosmetyki, które już od dawna mi zalegały ;)


 Żele pod prysznic:
1. Ziaja - kremowe mydło pod prysznic - kozie mleko - do żeli z Ziaji wracam regularnie, Kozie Mleko to mój ulubiony zapach.
2. Fa - Luxurious Moments - o pięknnym zapachu fiołków. Kupiłam ten żel w 3-paku, jeden dałam siostrze i został mi jeszcze jeden. Bardzo jestem z niego zadowolona. Ma bardzo ciekawy kolor - ciemny fiolet z drobinkami. Prysznic z tym żelem to przyjemność.
3. Fa - Sport Double Power - używałam głównie po treningach. Nadaje się również do mycia włosów, ale ja nie ryzykowałam ;) ogólnie dobry produkt, za bardzo przystępną cenę (na promocji kosztował mnie jedynie 0,49 euro).


Pielęgnacja twarzy:
1. Alterra - Krem przeciwzmarszczkowy na dzień z wyciągiem z dzikiej róży - więcej  go nie kupię, męczył mnie zapach, działanie też nie było jakieś rewelacyjne.
2. Rival de Loop - Tonik do demakijażu bez alkoholu dla suchej i wrażliwej skóry. Bardzo dobry produkt, byłam z niego bardzo zadowolona. Ładnie oczyszczał i "wyciszał" moją skórę.
3. Synergen - tonik do skóry trądzikowej - stanowcze nie! Produktu używał mój chłopak, nie był z niego zadowolony. Tonik podrażniał i bardzo wysuszał.
4. AA Oceanic - Ultra Nawilżanie Aksamitny żel do mycia twarzy z algami morskimi i kwasem hialuronowym - miło się go używało, żel był delikatny, nie wysuszał i nie podrażniał. Miał miły delikatny zapach. Jego jedynym minusem była mała wydajność. Lubię żele do mycia twarzy z AA, jeszcze na żadnym się nie zawiodłam.


 Pielęgnacja dłoni i stóp:
1. NIVEA - krem do rąk wygładzająco - odżywczy z formułą Hydra IQ - bardzo dobry krem, nawilżał dłonie idealnie. Miałam go bardzo długo, bo do uzyskania dobrego nawilżenia wystarczała minimalna ilość produktu. Poza tym wielki plus za piękny zapach.
2. Fuss Wohl - krem intensywny do pielęgnacji stóp o bardzo suchej skórze z 10% zawartością Urea - fajny kremik, dobrze nawilżał i szybko się wchłaniał. Na pewno do niego wrócę.
3. Eveline - Ekspresowe pedicure - aktywny peeling cukrowy do stóp - to był dość dziwny produkt. Zdecydowanie drobinki cukru były mało skuteczne i bardzo szybko się rozpuszczały. Denerwowało mnie również to, że kilka razy zatkała mi się tubka i nie mogłam wycisnąć produktu. Jedyny plus to lekki cytrusowy zapach.


 Produkty do makijażu:
1. NIVEA - BB Cream dla cery jasnej - próbeczka - dla mnie odcień zbyt ciemny, więc nie kupię pełnowymiarowego opakowania.
2. Maybelline the Collossal Volum Express - mascara do rzęs wododporna - to jest jedyny tusz do którego powracam po wielu próbach z innymi wynalazkami :) Bardzo dobry, ładnie pogrubia i rozczesuje rzęsy. Nie jest to najlepszy tusz, jakiego używałam, ale w tym przedziale cenowym zdecydowanie wygrywa.

 Produkty pozostałe:
1. Płatki do demakijażu today - kupiłam w markecie Penny - powiem krótko: niska cena, dobry produkt :)
2. Wilkinson - wkłady do maszynki z Aloe Vera Quattro for women - używam je na zmianę z wkładami z acai + jojoba. Polecam wypróbować maszynkę Quattro for women!
3. Venus - 15 hypoalergicznych chusteczek do higieny intymnej - fajne chusteczki do torebki. Paczuszka jest mała i poręczna.
4. Himalaya - pasta do zębów Sparkly white - pasty Himalya są zdecydowanie jednymi z najlepszych, jakie stosowałam. Mają naturalny skład i bardzo dobre działanie. Będę wracać do nich regularnie.
5. Biały Jeleń - Hipoalergiczne mydło naturalne z lnem - jak wszystkie produkty z tej serii sprawdziło się świetnie.


To tyle w październikowym denku. Używałyście któregoś z wymienionych przeze mnie produktów? Co Was zainteresowało i chciałybyście wypróbować? 


Niestety w najbliższych dniach mogę być mniej aktywna na Waszych blogach, ponieważ przeprowadzam się i przez jakiś czas nie będę mieć dostępu do Internetu.


Zachęcam do obserwowania mojego Bloga!
Planuję rozdanie kosmetyków firm Balea, Alverde, p2, kiedy przekroczę próg 50 obserwujących :)

Pozdrawiam!

Banshee