Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Original Source. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Original Source. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

Co nowego?

Wiem, wiem, miałam się ograniczyć z kupowaniem kosmetyków, a wyszło jak zwykle. Czasem jednak tak trudno oprzeć się pokusie. Poza tym, muszę przyznać, że kosmetyczne nowości świetnie poprawiają mi humor w jesienne dni ;)
- Manhattan Lotus Effect lakier do paznokci w kolorze mięty z brokatowymi drobinkami.
- p2 Glow Touch compact blush - róż w odcieniu 030 touch of peony 
- Life lakier nawierzchniowy z czarnymi, łososiowymi i kremowymi kropkami - odcień 04

W Biedronce kupiłam zestaw Original Source - dla mnie czekolada z pomarańczą a dla mojego chłopaka mięta.

- Alverde Volumen Shampoo z oliwką i henną

Moje ulubione pasty Himalaya Herbals

- Purederm plastry na nos z Biedronki

- Tusz do rzęs La Luxe Paris Volume Expert 200% - maskara z Biedronki, czytałam o niej dość pozytywne opinie, więc postanowiłam sama wypróbować.
- Purederm Kolagenowa maseczka pod oczy

Ostatni zakup był niekosmetyczny. W DM-ie skusiłam się na kalendarz adwentowy Alnatura w postaci herbatek - w środku znajdziemy 24 herbatki, każda o innym smaku :)

To by było na tyle. Więcej zakupów na razie nie planuję.

A jak u Was z zakupami w ostatnim czasie?

Banshee

wtorek, 3 czerwca 2014

Denko majowe

Hej wszystkim!
W maju zużyłam całkiem pokaźną liczbę kosmetyków. To dlatego, że wreszcie wzięłam się za zużywanie resztek, z którymi zawsze mam problemy. W łazience miałam mnóstwo kosmetyków, które już błagały o wykończenie, bo starczało ich jeszcze może na 2-3 użycia. Wzięłam się za porządki i tak o to powstało moje gigantyczne denko. Jestem z siebie naprawdę zadowolona :)

1. L'Biotica Biovax, Intensywnie regenerująca maseczka, naturalne oleje - argan, makadamia, kokos - cudowna maska, która świetnie nawilżała włosy. Uwielbiam serię Biovax z olejami. Aktualnie używam eliksiru i również jestem w 100% zadowolona. Kupię ponownie.
2. DeBa, BioVital - szampon nadający połysk - kupiony w Biedronce za 2,99, zwyklaczek, ale gdybym miała okazję kupić go ponownie w tak niskiej cenie, nie zastanawiałabym się długo. Nie wiem czy kupię ponownie.
3. Alverde, szapon migdał i argan do włosów suchych i zniszczonych - bardzo lubię szampony tej marki. Są delikatne, mają przyjazne składy i nie wyrządzają krzywdy moim włosom. Kupię ponownie.
4. Green Pharmacy - szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się z nagietkiem lekarskim - używał go mój chłopak, ja tylko kilka razy po niego sięgnęłam. Całkiem w porządku. Mój facet był zadowolony i bardzo szybko go zużył. Nie wiem czy kupię ponownie.
5. Schwarzkopf, Gliss Kur, ekspresowa odżywka regeneracyjna - fajny produkt, bardzo podobał mi się zapach. Jednak jakiegoś specjalnego działania nie zauważyłam. Nie wiem czy kupię ponownie.
6 i 7. Balea, More Blond szampon i odżywka - długo się z nimi męczyłam i nie mogłam ich wykończyć. Nie miały specjalnego działania i w dodatku zapach mi nie odpowiadał. Nie lubiłam używać tego duetu. Nie kupię ponownie.

8. Original Source - malina i wanilia, żel pod prysznic - cudownie pachnący kosmetyk, który umilał mi czas spędzany pod prysznicem. Kupię ponownie.
9. Eveline, nawilżający scrub-masaż pod prysznic antycellulit - taki sobie peeling, podobał mi się jedynie zapach. Działanie miał dosyć słabe. Nie kupię ponownie.
10. Adidas, antyperspirant soften silky touch - po prostu świetny, dobrze chronił i fajnie pachniał. Kupię ponownie.
11. Nivea, ujędrniający żel antycellulitowy - mój ulubiony żel tego typu, bo nie powoduje efektu chłodzenia czy rozgrzania, których osobiście nienawidzę. Nie wiem czy działa, czy nie, ale stosuję tego typu specyfiki, kiedy ćwiczę. Być może ma to jakiś wpływ na ujędrnianie ciała. Kupię ponownie.
12. Alverde, krem do rąk, Tonkabohne - początkowo byłam zachwycona. Z czasem zachwyt mijał, zapach zrobił się jakiś alkoholowy i działanie również przestało mnie zadowalać. Wolę tańsze kremy do rąk od Balea. Nie kupię ponownie.
13. Isana Arzt, kilka mydełek, których głównie używa mój chłopak. Bardzo je lubi, bo nie powodują podrażnień na jego alergicznej i wrażliwej skórze. Kupię ponownie.
14. Balea, mydło w płynie, oliwka i trawa cytrynowa. Lubię mydła do rąk z tej firmy. Kupię ponownie.

15. Garnier, czysta skóra, tonik ściągająco-oczyszczający - używał mój facet, bardzo go lubi i często do niego wraca. Ja nie cierpię zapachu tego kosmetyku. Również działanie ma zbyt mocne dla mojej suchej skóry twarzy. Kupię ponownie (ale nie dla siebie).
16. BeBeauty, płyn micelarny. Mój ulubieniec. Kupię ponownie.
17. Cetaphil DA Ultra dla suchej, wrażliwej skóry - mała próbeczka, ale wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Może kupię ponownie. 
18. Eveline, krem BB dla jasnej cery - świetny krem, który daje fajny efekt na twarzy. Jestem w trakcie używania następnego opakowania. Kupię ponownie.
19. Opti-Free, płyn do soczewek. Kupię ponownie.
20. Ebelin, płatki kosmetyczne, świetne płatki, które się nie rozwarstwiają. Kupię ponownie.
21. Alverde, pomadka do ust z nagietkiem. Fajna, ale są lepsze. Nie kupię ponownie.
22. Renu, płyn do soczewek. Kupię ponownie.

Uffff, trochę się tego nazbierało. Jak dobrze jest móc to wszystko wywalić do kosza.
Jak tam u Was ze zużyciami w maju? Też tak obficie jak u mnie?

Pozdrawiam

Banshee

niedziela, 2 lutego 2014

Denko grudniowo-styczniowe

Cześć wszystkim :)
Nareszcie wzięłam się za napisanie denkowego posta. Trochę pustych opakowań mi się nazbierało, bo "kolekcjonowałam" je od 1 grudnia. Same zobaczcie, jakie kosmetyki mi się pokończyły w ostatnich dwóch miesiącach.


 1. Alterra - żel pod prysznic z hibiskusem i białą herbatą. Pierwsze wrażenie było dobre, ale potem zaczęła drażnić mnie dziwna konsystencja żelu - strasznie gęsta i glutowata. Nie kupię ponownie.
2. Original Source - żel pod prysznic pomarańcza i lukrecja - był to mój pierwszy żel OS i nie zawiodłam się na nim. Podobał mi się jego zapach. Od żelu pod prysznic nie mam zbyt dużych wymagań, więc był ok. Może kupię ponownie.
3. Wild Flowers - mini żel pod prysznic dołączony do perfum, przywieziony z Kanady. Miał cudowny zapach i to tyle. Starczył mi na dwa użycia. Miał dość dziwną konsystencję. Spróbowałabym go, gdyby był dostępny w większym opakowaniu. 
4. Balea - mydło w kostce mleko i miód - fajne mydełko do mycia rąk. Kupię ponownie.
5. Biały Jeleń - bursztynowe mydło w kostce - drażnił mnie zapach tego mydełka. Nie kupię ponownie.
6. Eva natura - szampon do włosów osłabionych, wypadających, łamliwych z czarną rzepą - dobrze oczyszczający szampon. Trochę śmierdział, ale to typowe dla ziołowych szamponów. Aktualnie mam w łazience wersję brzozową. Kupię ponownie, ale inne wersje.
7. Alterra - łagodny szampon z migdałem i jojoba dla wrażliwej i podrażnionej skóry. Bardzo lubię szampony z Alterry. Ten spisał się dobrze i faktycznie był bardzo delikatny. Kupię ponownie.
8. Ziaja Intima - kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem askorbinowym - bardzo dobry produkt. Plus za opakowanie z pompką. Kupię ponownie.
9. Intimea - żel do higieny intymnej z ekstraktem z kory dębu. Dobry żel w niskiej cenie. Kupię ponownie.


10. Garnier mineral - dezodorant w sprayu. Był genialny - miał świetny zapach i nie pozostawiał żadnych śladów na ubraniach. Kupię ponownie.
11. Isana - krem do rąk rumiankowy - trochę się z nim męczyłam, a i tak do końca nie zużyłam. Chyba się zestarzał, bo zaczął dziwnie pachnieć. Nie kupię ponownie.
12. Ziaja Ulga - płyn micelarny - średni micel. Ulgi to on mojej skórze nie przyniósł, czasem szczypały mnie po nim oczy, a podobno jest przeznaczony dla osób z nadwrażliwością oczu. Nie kupię ponownie.
13. Balea - płyn dwufazowy - bardzo w porządku. Dobrze radził sobie z wodoodpornym tuszem do rzęs.  Minus za małe opakowanie (100 ml). Kupię ponownie.
14. BabyDream - krem chroniący przed zimnem i wiatrem - fajnie się sprawdza w mroźne dni. Kupię ponownie.
15. Bausch&Lomb Renu - płyn do soczewek kontaktowych - w porządku, nie mam mu nic do zarzucenia. Kupię ponownie.
16. BeBeauty - zmywacz do paznokci z olejem kokosowym i gliceryną - mój ulubiony zmywacz. Dobrze sobie radzi z lakierem i ma fajne, praktyczne opakowanie z pompką. Kupię ponownie.
17. Rival de Loop - krem do twarzy na dzień Hydro - miły, tani krem. Krzywdy mi nie zrobił i ładnie pachniał - orzeźwiająco. Może kupię ponownie.
18. Nivea - malutkie opakowanie klasycznego kremu, takie do torebki ;) Kupię ponownie.


19. Bourjois - maskara do rzęs Volume Glamour Ultra Curl - jest świetna, robi co ma robić - podkręca i pogrubia moje rzęsy. Już kupiłam kolejny. Kupię ponownie.
20. AA - pomadka ochronna Care Kiss - nawet się z nią polubiłam. Ładnie pachniała i miło się jej używało. Dobrze chroniła usta przed zimnem. Może kupię ponownie.
21. Rival de Loop - korektor pod oczy w kulce - okropieństwo - kolor za ciemny, dziwnie się rozprowadzał, nie zużyłam go do końca. Nie kupię ponownie.
22. Green Pharmacy - jedwab na łamliwe końcówki. Zdecydowanie mój faworyt na końce włosów. Szkoda tylko, że większość wylała mi się w podróży i oblepiła mi całą kosmetyczkę :( muszę zaopatrzyć się w nowe opakowanie. Kupię ponownie.
23. Ziaja - maska anty-stres - bardzo fajna, lubię maski Ziaji. Kupię ponownie.
24. Facelle - chusteczki do higieny intymnej. Kupię ponownie.
25. Carea - płatki kosmetyczne Aloe Vera. Kupię ponownie.
26. Cece of Sweden - próbka szamponu do włosów z jedwabiem. Całkiem fajny. Może kiedyś kupię całe opakowanie.


Trochę się tego nazbierało. Cieszę się, że w końcu napisałam tego posta i mogę wreszcie wywalić te puste opakowania :)
A jak u Was wygląda "denkowanie"?

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłej niedzieli :)

Banshee

piątek, 10 stycznia 2014

Zakupy w Polsce

Hej,
jak wiecie przez prawie trzy tygodnie byłam we Wrocławiu. Korzystając z okazji wybrałam się na zakupy. Kilka ciekawych rzeczy wpadło w moje ręce :) Pokażę Wam, co i w jakim sklepie kupiłam.

Rossmann

2 żele pod prysznic Original Source: malina i wanilia oraz pomarańcza z lukrecją.
Oba zapachy są bardzo słodkie - w moim stylu ;). Na razie używam wersji pomarańczowej. Cieszę się, że w końcu skusiłam się na żele tej firmy.

 ISANA MED Urea emulsja do ciała do bardzo suchej i szorstkiej skóry z 5,5% Urea.
Jadąc do Wrocławia nie brałam wielu kosmetyków. Nie miałam ze sobą żadnego balsamu czy masła, więc postanowiłam kupić coś taniego, czego jeszcze nie używałam. Wybór padł na Isanę. Lotion ma dość dziwny zapach, ale działa jak należy. Dość bogaty skład, w którym znajdziemy masło shea, pantenol, witaminę E i oczywiście mocznik, rekompensuje wszystko. Emulsja bardzo dobrze nawilża i redukuje podrażnienia. 

 Lovely Paleta cieni Nude make up kit.
Bardzo się cieszę, że udało mi się ją znaleźć. Obleciałam kilka Rossmannów w mieście i nigdzie już jej nie było. Dorwałam ją w Marino (wrocławianki będą wiedzieć, gdzie to). Były dostępne chyba jeszcze z 4 paletki. Kolory cieni są przecudne, można z nich wyczarować wiele kombinacji. Kolory Nude w makijażu uwielbiam, więc paletki używam prawie codziennie :)

Super-pharm

Do Super-pharmy zajrzałam dwukrotnie. Za pierwszym razem wykorzystałam moje kupony. Kupiłam maskę do włosów Biovax Naturalne Oleje: argan, makadamia i kokos. Używałam dopiero raz, ale od razu przypadła mi do gustu. Dodatkowo dołączony był termocap oraz próbka eliksiru wygładzająco-nawilżającego.
Iwostin Purritin żel do mycia twarzy - dla mojego chłopaka (czasem jak mam problemy z cerą, to mu podbieram).

Rimmel Cień w kremie 005 Golden Bronze - zakupiłam go za 1 grosz, ponieważ zgłosiłam się do testów, które co jakiś czas organizowane są dla posiadaczek karty LifeStyle z Super-pharm. Pierwszy raz posiadam cień w kremie z aplikatorem. Używałam go już kilka razy, ale jeszcze nie jestem do niego przekonana. Może jak nabiorę większej wprawy w używaniu go, to bardziej przypadnie mi do gustu. Cień jest trwały i wodoodporny. Kolorek na plus - bardzo wyrazisty.
 Za drugim razem w Super-pharm skorzystałam z promocji -40% na kolorówkę. Kupiłam dwa lakiery do paznokci i tusz do rzęs.
Delia Coral Prosilk nr 145 - mocny niebieski kolorek.
Miss Sporty Oh my gem! nr 004 - brokatowy błękit.
Bourjois Mascara Volume Glamour Ultra Curl  - tusz pogrubia i podkręca rzęsy. Kupuje go, kiedy jest na niego promocja, w regularnej cenie kosztuje ok. 40 zł. Tusz ten jest bardzo dobry i lubię do niego wracać.

 Drogeria Natura

Green Pharmacy Szampon i balsam do włosów suchych i zniszczonych z olejem arganowym i granatem. 
Od dawna chciałam wypróbować ten duet, więc jak zobaczyłam go na półce od razu wskoczył do koszyka :)

Green Pharmacy Kojący krem półtłusty Rumianek - czeka na swoją kolej do testowania. Słoiczek ma pojemność aż 150 ml, a kosztował ok. 7 zł. Jestem ciekawa jak się spisze.

Himalaya - dwie pasty do zębów - moje ulubione.
Himalaya - krem antyseptyczny.


Nanu-Nana

W Nanu-Nana wreszcie kupiłam swój pierwszy kominek do wosków. Muszę Wam powiedzieć, że bardzo polubiłam woski Yankee Candle.

W tym roku mam zamiar być trochę bardziej oszczędna w kwestii kosmetyków. Zamierzam kupować nowe, dopiero, kiedy stare będą na wykończeniu. Zobaczymy, czy mi się uda ;)

Miałyście coś z kosmetyków, które pokazałam? Jak u Was się spisały?
Czekam na Wasze komentarze :)

Buziaki

Banshee