Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 stycznia 2014

Zakupy w Polsce

Hej,
jak wiecie przez prawie trzy tygodnie byłam we Wrocławiu. Korzystając z okazji wybrałam się na zakupy. Kilka ciekawych rzeczy wpadło w moje ręce :) Pokażę Wam, co i w jakim sklepie kupiłam.

Rossmann

2 żele pod prysznic Original Source: malina i wanilia oraz pomarańcza z lukrecją.
Oba zapachy są bardzo słodkie - w moim stylu ;). Na razie używam wersji pomarańczowej. Cieszę się, że w końcu skusiłam się na żele tej firmy.

 ISANA MED Urea emulsja do ciała do bardzo suchej i szorstkiej skóry z 5,5% Urea.
Jadąc do Wrocławia nie brałam wielu kosmetyków. Nie miałam ze sobą żadnego balsamu czy masła, więc postanowiłam kupić coś taniego, czego jeszcze nie używałam. Wybór padł na Isanę. Lotion ma dość dziwny zapach, ale działa jak należy. Dość bogaty skład, w którym znajdziemy masło shea, pantenol, witaminę E i oczywiście mocznik, rekompensuje wszystko. Emulsja bardzo dobrze nawilża i redukuje podrażnienia. 

 Lovely Paleta cieni Nude make up kit.
Bardzo się cieszę, że udało mi się ją znaleźć. Obleciałam kilka Rossmannów w mieście i nigdzie już jej nie było. Dorwałam ją w Marino (wrocławianki będą wiedzieć, gdzie to). Były dostępne chyba jeszcze z 4 paletki. Kolory cieni są przecudne, można z nich wyczarować wiele kombinacji. Kolory Nude w makijażu uwielbiam, więc paletki używam prawie codziennie :)

Super-pharm

Do Super-pharmy zajrzałam dwukrotnie. Za pierwszym razem wykorzystałam moje kupony. Kupiłam maskę do włosów Biovax Naturalne Oleje: argan, makadamia i kokos. Używałam dopiero raz, ale od razu przypadła mi do gustu. Dodatkowo dołączony był termocap oraz próbka eliksiru wygładzająco-nawilżającego.
Iwostin Purritin żel do mycia twarzy - dla mojego chłopaka (czasem jak mam problemy z cerą, to mu podbieram).

Rimmel Cień w kremie 005 Golden Bronze - zakupiłam go za 1 grosz, ponieważ zgłosiłam się do testów, które co jakiś czas organizowane są dla posiadaczek karty LifeStyle z Super-pharm. Pierwszy raz posiadam cień w kremie z aplikatorem. Używałam go już kilka razy, ale jeszcze nie jestem do niego przekonana. Może jak nabiorę większej wprawy w używaniu go, to bardziej przypadnie mi do gustu. Cień jest trwały i wodoodporny. Kolorek na plus - bardzo wyrazisty.
 Za drugim razem w Super-pharm skorzystałam z promocji -40% na kolorówkę. Kupiłam dwa lakiery do paznokci i tusz do rzęs.
Delia Coral Prosilk nr 145 - mocny niebieski kolorek.
Miss Sporty Oh my gem! nr 004 - brokatowy błękit.
Bourjois Mascara Volume Glamour Ultra Curl  - tusz pogrubia i podkręca rzęsy. Kupuje go, kiedy jest na niego promocja, w regularnej cenie kosztuje ok. 40 zł. Tusz ten jest bardzo dobry i lubię do niego wracać.

 Drogeria Natura

Green Pharmacy Szampon i balsam do włosów suchych i zniszczonych z olejem arganowym i granatem. 
Od dawna chciałam wypróbować ten duet, więc jak zobaczyłam go na półce od razu wskoczył do koszyka :)

Green Pharmacy Kojący krem półtłusty Rumianek - czeka na swoją kolej do testowania. Słoiczek ma pojemność aż 150 ml, a kosztował ok. 7 zł. Jestem ciekawa jak się spisze.

Himalaya - dwie pasty do zębów - moje ulubione.
Himalaya - krem antyseptyczny.


Nanu-Nana

W Nanu-Nana wreszcie kupiłam swój pierwszy kominek do wosków. Muszę Wam powiedzieć, że bardzo polubiłam woski Yankee Candle.

W tym roku mam zamiar być trochę bardziej oszczędna w kwestii kosmetyków. Zamierzam kupować nowe, dopiero, kiedy stare będą na wykończeniu. Zobaczymy, czy mi się uda ;)

Miałyście coś z kosmetyków, które pokazałam? Jak u Was się spisały?
Czekam na Wasze komentarze :)

Buziaki

Banshee


czwartek, 21 listopada 2013

Listopadowe zakupy - część 2

Cześć wszystkim :)
dzisiaj chciałam Wam pokazać, co nowego wpadło w moje łapki.

Dwa nowe lakiery, pierwszy z nich to Golden Rose Jolly Jewels nr 110 a drugi p2 Rich Care + color polish nr 080 so sweet. Golden Rose już wypróbowałam i świetnie się prezentuje. Jest pełen małych drobinek, które pięknie się mienią :) p2 mam zamiar użyć dzisiaj pierwszy raz - szukałam czegoś delikatnego i myślę, że ten lakier taki właśnie jest. Plusem jest również, że działa on jak odżywka. Sprawdzimy - ocenimy.

Maskarę Pump Up z Lovely kupiłam ze względu na bardzo pozytywne opinie na blogach oraz na wizażu. Jeszcze nie używałam, ale mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi.
Eveline BB korektor kryjąco-rozświetlający 8 w 1 - to już drugie opakowanie tego kosmetyku, które kupiłam. Jestem z tego produktu zadowolona, całkiem nieźle maskuje moje pokaźne cienie pod oczami, nie wysusza skóry.

Do włosów zakupiłam szampon z Alterry Migdały i Jojoba dla wrażliwej i podrażnionej skóry. Miło się go używa, włosy po umyciu prezentują się bardzo ładnie. Oczywiście plusem jest przyjazny skład.
Drugim moim zakupem jest krem do pielęgnacji włosów Vitanove. Kupiłam go za ok.6-7 zł w Leclercu. Pierwszy raz zobaczyłam ten kosmetyk i postanowiłam, że go wypróbuje. Na buteleczce napisano, że kosmetyk zapobiega puszeniu się włosów, jest skierowany dla posiadaczek suchych i trudnych do wygładzenia włosów. Ja właśnie takie mam - strasznie puszące się włosy :( Używałam dopiero dwa razy, za pierwszym razem wydawało mi się, że faktycznie włosy są mniej niesforne, ale za drugim, nie zauważyłam żadnego efektu. Zobaczymy jak będzie przy następnej okazji ;)

I wreszcie znalazłam masło do ciała Alverde z edycji limitowanej. Szukałam go już ponad miesiąc temu, bo upatrzyłam je sobie na stronie dm-u. No i nareszcie wpadło w moje rączki. Masełko pachnie owocami leśnymi i skierowane jest dla posiadaczek bardzo suchej skóry. Bardzo podoba mi się opakowanie tego produktu :)


Jak Wam się podobają moje nowości kosmetyczne?
Używałyście któregoś z produktów?


Zachęcam do obserwowania mojego Bloga!
Planuję rozdanie kosmetyków firm Balea, Alverde, p2, kiedy przekroczę próg 50 obserwujących :)

Pozdrawiam!

Banshee

czwartek, 17 października 2013

Lakier do paznokci Lovely Glos Like Gel nr 101

Hej :)
przychodzę z recenzją lakieru do paznokci Lovely Glos Like Gel nr 101. Lakier ten ma imitować efekt lakieru żelowego. Kolor, który wybrałam, to łososiowy róż z mnóstwem złotych drobinek w środku. Całość zamknięta jest w owalnej buteleczce mieszczącej 8 ml produktu. Lakier posiada dość gruby pędzelek, którym szybko i łatwo można pokryć całą płytkę paznokcia.
Bardzo lubię ten lakier i często do niego wracam. Na moich paznokciach wytrzymuje ok. 3-4 dni bez top coatu. Nie mam żadnych trudności ze zmyciem. To jest jedyny lakier, jaki posiadam z tej serii, ale w najbliższym czasie być może zakupię inny wariant kolorystyczny. Cena lakieru jest dość niska, nie pamiętam, ile dokładnie wynosi. Ja kupiłam go na rossmannowskiej przecenie -40% i wtedy kosztował dosłownie grosze.
Myślę, że warto wypróbować. Polecam :)




Podoba Wam się?


Pozdrawiam

Banshee